Lamb of God od wielu lat mają na rynku silną pozycję, a jedną z przyczyn tego stanu rzeczy są umiejętności basisty – Johna Campbella. W rozmowie z Bass Guitar Magazine opowiedział on m.in. o swoich idolach.
Spoglądam na basistów, których gra zwala mnie z nóg. Podziwiam ich, ale myślę, że nie mogę aspirować do takiego pułapu. Jest taki miejscowy chłopak – Mike Bishop. Był jednym z pierwszych, od których się uczyłem.
Albo basista Faith No More – Billy Gould. Cholera, jak on gra! Jest jednym z moich ulubionych basistów. Nigdy nie mógłbym wejść w jego buty.
Nie uczyłem się gry w żadnej szkole. Po prostu piję piwo i gram heavy metal. [Śmiech] Zauważyłem jednak, że gdy już usiądę, to skupiam się bardzo mocno nad tym, co gramy. Chcemy zawsze grać czysto, szybko i efektywnie. Osiągnięcie tego to długa droga, ale myślę, że idzie mi całkiem nieźle.
