Lubimy sobie podyskutować od czasu do czasu o najlepszych albumach w historii. Z pomocą przyszło nam Rolling Stone, które przepytało wiele metalowych sław. Teraz nadszedł czas na frontmana Gojiry – Joe’a Duplantiera.
Death – 'Human’ (1991)
Ten album zmienił zasady panujące w death metalu – przesunął granice i wniósł nowoczesny metal na wyższy poziom.
Death – 'Symbolic’ (1995)
Dzięki tym utworom moje frazowanie stało się zarówno lepsze lirycznie, jak i rytmicznie. Chuck Schuldiner jest Bogiem, którego czczę codziennie.
Machine Head – 'Burn My Eyes’ (1994)
Pamiętam, jak zostałem totalnie oszołomiony brzmieniem gitar, harmonią i riffami z tego albumu. Tym wydawnictwem pokazali światu jak to należy robić.
Mastodon – 'Emperor of Sand’ (2017)
Po prostu jestem od tego albumu uniezależniony. Cała czwórka jest bardzo utalentowana twórczo. Są prawdziwymi muzykami. To nowa era metalu przepełniona wstawkami dobrego, starego rock&rolla. Ci faceci już są legendami.
Metallica – 'Master of Puppets’ (1986)
To definicja metalu.
Metallica – 'Ride The Lightning’ (1984)
Za sprawą tego albumu zacząłem chłonąć metalowy świat od czasów liceum. 'Fade to Black’ to pierwszy kawałek, którego nauczyłem się grać. Początkowo na klasycznym pianinie, a potem na gitarze.
Morbid Angel – 'Covenant’ (1993)
Wyrafinowany death metalowy album. Piękny, pełen magii i epickiej brutalności.
Morbid Angel – 'Domination’ (1995)
Ta płyta była nam najbliższa, gdy zaczynaliśmy naszą karierę.
Rage Against the Machine – 'Rage Against the Machine’
Rage tym albumem stworzyli nową ligę. Pojawili się znikąd i wnieśli oryginalne brzmienie.
Sepultura – 'Chaos A.D.’
Moim zdaniem to był początek nowej fali. Myślę, że ten album dał narodziny całej scenie nu-metalu.
I jak oceniacie te wybory? Możecie je porównać z listą Larsa Ulricha, Roba Halforda i Ozzy’ego Osbourne’a.
