W ostatnim czasie informowaliśmy o nowym zestawie przetworników gitarowych EMG, zaprojektowanym i sygnowanym przez Jamesa Hetfielda. Wśród endorserów znanej marki gitarowej elektroniki jest też były basista Metalliki – Jason Newsted. W kilkuminutowym klipie nagranym na potrzeby firmy EMG muzyk (a ostatnio także malarz) opowiada o tym, jak ważną rolę odegrał wspomniany sprzęt w brzmieniu swojego byłego zespołu.

„Pochodzę z Michigan, gdzie Ted Nugent, Rush i podobne zespoły były wielkie, cały czas grano ich w radio, czasem po pół albumu naraz. W późnych latach 70. miałem możliwość zdobyć płyty z importu, przy czym w lokalnym sklepie muzycznym było ich jak na lekarstwo. Trafiłem tam na wczesne nagrania Motörhead. Zauważyłem, że ich człowiek, Lemmy, grał kostką. Sam też tak grałem, co tak naprawdę wzięło się z konieczności. Wcześniej grałem palcami, aż w ten sposób zdarłem przynajmniej dwie warstwy naskórka – na palcach wskazującym i środkowym. Przez co najmniej miesiąc musiałem grać kostką. Lemmy sprawił, że granie kostką było w porządku. W taki właśnie sposób zacząłem atakować gitarę basową. To jest właśnie kluczowe słowo – atakowanie basu.
Flotsam & Jetsam było pierwszą rzeczą, o której ludzie usłyszeli. Nasz album wyszedł w ’85… chyba ’86, a w październiku ’86 miałem przesłuchania do Metalliki. 15 lat… W międzyczasie zajmowałem się kilkoma projektami pobocznymi, założyłem studio Chophouse, do tego Papa Wheelie – zespół, który istnieje do dziś. Te projekty realizowałem, gdy jeszcze byłem w Metallice, do tego Flotsam & Jetsam, Echobrain, Voivod, Ozzy, i jeszcze parę innych, ale te właśnie rzeczy były widziane przez tysiące, miliony ludzi.
Więc przesłuchania do Metalliki miałem w październiku ’86. Wszystko zagrałem na tym samym basie – miałem w nim zamontowane przetworniki EMG. Wziąłem też bas BC Rich jako rezerwowy, miałem go na pierwszej sesji zdjęciowej z Metalliką. W nim też były EMG. Pierwsze basy, na które zarabiałem układając chodniki, harując, zmywając naczynia – wszystkie były ulepszane poprzez wstawienie EMG jak tylko mnie było już stać. Później zamontowaliśmy je do wszystkich instrumentów, które zabieraliśmy na trasę.
EMG były zawsze punktem odniesienia, bo Kirk, ja, wszyscy nasi znajomi kolekcjonujący gitary, lubimy klasyczne, starsze instrumenty, jesteśmy otwarci na nowości, choć zawsze chcemy dotknąć, spróbować czegoś nowego, spróbować – to wiemy, że wszystkie te dźwięki, które uczyniły nas tym, kim jesteśmy – jak i tak dobrze znany zespół – EMG były zawsze standardem. Klasyki brzmiały tak jak brzmiały, ale wciąż porównywaliśmy je do EMG.
Brzmienie Metalliki – od początku – na żywo i w studio – fundament i podstawa brzmienia gitar były zbudowane z EMG.”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=EgOd7plyLQg