Po dosyć krótkiej przygodzie z Black Sabbath, Ronnie James Dio zdecydował się opuścić zespół w 1982 roku. Po jego odejściu, wokalistą został Ian Gillan, znany z występów w Deep Purple. Jak się jednak okazało, frontman do dzisiaj nie potrafi sobie przypomnieć konwersacji, która doprowadziła do tej decyzji.
Podczas wywiadu dla SiriusXM, Gillan wyznał, że pewnego dnia umówił się z Tonym Iommim i Geezerem Butlerem. Spotkanie nie obyło się bez alkoholu, także po paru godzinach Ian nic już nie pamiętał. Jak się okazało, Black Sabbath znalazło nowego wokalistę:
Tak to się zaczęło – pewnej nocy spotkałem się z Tonym i Geezerem, aby trochę wypić. Po jakimś czasie nie pamiętałem już co się działo. Następnego dnia otrzymałem telefon od mojego menadżera, który rozpoczął rozmowę od słów: „Nie uważasz, że powinieneś zadzwonić do mnie, jeżeli chcesz podejmować decyzje tego typu?” Odpowiedziałem mu, że nie mam pojęcia o co mu chodzi. Następnie dowiedziałem się, że zgodziłem się dołączyć do Sabbath.
Byłem wtedy akurat wolny, mój własny zespół był rozwiązany, a Deep Purple było nieaktywne. Postanowiliśmy, że pogramy razem rok, nagramy album i ruszymy w trasę. Nikt nie wiedział co się później stanie, zabraliśmy się szybko do roboty i przeprowadziliśmy się do starej posiadłości w Oxfordshire. No i w końcu nagraliśmy album.
Niewiele ich widziałem. Byli nocnymi markami, spali cały dzień, a pracowali w nocy. Wstawałem rano, robiłem śniadanie i wchodziłem do studia, aby usłyszeć co nagrali poprzedniej nocy. Następnie pisałem własne partie. Tak powstawał ten album.
Gillan śpiewał w Black Sabbath od 1983 do 1984 roku. Razem z zespołem nagrał album „Born Again„.
