Obecna trasa legend hard rocka Guns N’ Roses „Not In This Lifetime… Tour”, promowana jako powrót do zespołu Duffa McKagana i Slasha, bije rekordy w sprzedaży biletów. Wydarzenie to cieszy się tak dużą popularnością, że podczas obecnego tournee na paru koncertach zagrał były perkusista formacji Steven Adler. Największy problem mieli muzycy z obsadzeniem roli gitarzysty rytmicznego.
Były gitarzysta zespołu Izzy Stardlin dość stanowczo odmówił powrotu do zespołu, mówiąc:
Nie chcieli podzielić zarobków po równo. Moja decyzja jest oczywista.
Jednak w historię zespołu wpisał się również jeden gitarzysta. Chodzi tutaj o Gilby’ego Clarke’a, który dołączył do grupy podczas trasy promującej album „Use Your Illusion” i pozostał jako członek formacji na lata. W nowym wywiadzie z Eddiem Truckiem, Clarke przyznał, że oferowano mu powrót do Guns N’ Roses:
Tak, proponowano mi coś takiego. Chcieli, abym z nimi trochę pograł.
Na pytanie dlaczego odmówił, odpowiedział:
Moja córka Frankie ma zespół [Frankie + The Studs]. Poprosili mnie o zagranie z nimi tego samego dnia, kiedy moja córka grała podczas Lollapalooza [w lipcu 2016], co jak się później okazało, było punktem przełomowym dla jej grupy. Musiałem tam wtedy być.
Gitarzysta jednak wciąż dobrze dogaduje się z innymi członkami zespołu i jest otwarty na przyszłe propozycje współpracy.
Cały wywiad możecie przesłuchać poniżej:
