W krótkim wywiadzie udzielonym 3news przed występami w Auckland, gitarzysta Exodusu odpowiedział na kilka pytań dot. Metalliki, Wielkiej Czwórki i thrashu w ogóle.

– Opisz niewtajemniczonym, czym jest thrash metal – czym różni się od innych form metalu i rocka?
Jest superagresywny i miażdżący, miejscami dużo szybszy i znacznie fajniejszy.
– Jak to było stanowić tak ważny zespół na scenie w złotych dla thrashu latach ’80?
Świetnie, to wspaniałe uczucie odgrywać dużą rolę w tworzeniu czegoś nowego w danym czasie.
– Jak to było być bezkompromisowym, thrash-metalowym zespołem w latach ’90 i ’00, gdy rzeczy w stylu grunge, alternative i 'nu-metal’ (ugh!) były tak popularne?
Finansowo nie było za świetnie, ale hej, robimy, co robimy i nigdy nie zamierzaliśmy podążać za jakimiś trendami.
– W ostatnich kilku latach Slayer, Megadeth i zwłaszcza Metallica wydali albumy, które spokojnie możnaby określić powrotem do swych thrashowych korzeni i oczywiście mieliśmy [do tego]trasę Wielkiej Czwórki. Jak myślisz, dlaczego thrash staje się znów tak popularny?
Haha, myślę, że z powodu zespołów takich jak my, Kreator i Overkill, które nigdy nie ustały w staraniach, by przywrócić go do łask!
– Jaka jest twoja opinia o obecnym, muzycznym stanie Metalliki, Slayera i Megadeth?
Wszystko świetnie, zwłaszcza Slayer i Megadeth. Nowy album Metalliki jest równie(ż) dobry, lecz jego produkcja mogłaby być lepsza.
(…)
– Dlaczego twoim zdaniem Exodus nie osiągnął komercyjnego sukcesu na taką skalę, jak zespoły wspomniane wyżej?
Kto wie, pech i inne cholerstwo, ale nie rozwodzę się nad tym.
– Jakie były stosunki zespołu z Kirkiem Hammettem odkąd odszedł do Metalliki w 1983r.?
Nie widziałem go od lat, ale wciąż uważam go za przyjaciela.
(…)