12 lutego 2020 w Polsce wystąpi Five Finger Death Punch. Jego supportem będzie Megadeth, co wywołało spore kontrowersje i dyskusję także wśród naszych czytelników – czy tak zasłużony zespół nie robi kroku w tył występując przed młodymi, dopiero wschodzącymi gwiazdami.
Sprawę postanowił wyjaśnić basista Megadeth, David Ellefson:
Goście z Five Finger są naszymi dobrymi przyjaciółmi. Widzieliśmy, jak pięli się po szczeblach za naszymi plecami. Ale radzą sobie świetnie. Osiągają wielkie sukcesy. Ciężko pracują. Ich sukces jest w każdej mierze zasłużony. Myślę, że to bardzo fajne.
Normalnie przybywamy do Europy grając na festiwalach. Chcieliśmy tym razem zrobić trasę „w pakiecie”, która pozwoli nam bardziej zagłębić się w Europę, niż standardowy festiwalowy objazd. Myślę, że to dobra droga. Oczywiście, wciąż są to wielkie hale i areny i będzie tam wiele ludzi, myślę, że to będzie dobra zabawa.
Występ w roli supportu może mieć również swoje podłoże w ostatnich problemach zdrowotnych Dave’a Mustaine’a. Frontman Megadeth walczy z nowotworem gardła i być może nie chce się forsować tak bardzo jak w przypadku, gdyby to jego grupa była headlinerem. Ellefson poświęcił także parę słów swojemu szefowi:
Rozmawiałem z nim w zeszłym tygodniu. Myślę, że to ważne, żeby mieć jakiś cel w tych ciężkich czasach i dobrą motywację. Dave jest wojownikiem i właśnie dochodzi do siebie, co jest wspaniałe. Dziękujemy za pozytywne myśli i modlitwy. Tak, posiadanie planów na nowy rok jest dla nas bardzo optymistyczną, fajną sprawą dla nas wszystkich.
Five Finger Death Punch wraz z Megadeth i Bad Wolves wystąpią na warszawskim Torwarze 12 lutego 2020 roku. Bilety wciąż są do kupienia. Ceny zaczynają się od 170 zł.
