Cronos (Venom) o Henrym Rollinsie: “Żaden z niego muzyk. To dureń”

0

W niedawnym wywiadzie dla “One On One With Mitch Lafon” frontman Venom, Conrad “Cronos” Lant określił Henry’ego Rollinsa jako “durnia”, mówiąc, że “nie jest on już członkiem Black Flag, bo żaden z niego muzyk”. Warto jednak przypomnieć, skąd takie negatywne nastawienie Cronosa do Rollinsa.

W książce “Get In The Van” z 1994 roku Rollins opisuje koncert Venom, który był otwierany właśnie przez Black Flag. Miało to miejsce w Trenton, w New Jersey’s City Gardens 2 kwietnia 1986 r. Henry pisał tam:

Venom zajęło niemal godzinę, aby wejść scenę. Mieli technicznych, którzy stroili im gitary i tego typu gówna. W końcu się pojawili. Byli komiczni. Czułem się, jakbym oglądał Spinal Tap (komedia o zespole metalowym – przyp. red.). Perkusista miał kolesia, który trzymał obok niego elektryczny wentylator, który pozwalał mu pozostać suchym i świeżym.

Wokalista/basista nazywał się Kronos. Miał niezłą nawijkę. Zmusił tłum do skandowania na okrągło czegoś, co na początku uważałem za “Black Funky Metal”. Wydawało mi się to za czadowe i wtedy pomyślałem, że może źle oceniłem tych kolesi. Dowiedziałem się później, że chodziło o “Black Fucking Metal”. Oh, przepraszam. Oczekiwałem cały czas, że zagrają utwór ,Sex Farm Woman’ od Spinal Tap.

Rollins dodaje:

Gitarzysta był tak do dupy, że aż mnie bolało. Miałem niezły ubaw… A basista był prze zabawny. Wyciągał język i przewracał oczami. Dodatkowo poprawiał swoje włosy co jakieś 15 sekund.

Venom jest słaby. Wszystko w nich jest słabe. Nawet nie potrafią grać. Mają masę technicznych, którzy robią wszystko. Słabe, słabe, słabe. Byłbym wniebowzięty, grając z pieprzonymi “heavy metalowymi” kapelami częściej. Było świetnie ich rozwalić. Tam wszystko opiera się na światłach i makijażu. Co za bzdura. Venom ssie. Są pełni gówna. Co za słaby żart. Nie pocą się i prawdopodobnie nawet nie ruchają.

Po tych ostrych słowach, które ponad 20 lat temu napisał Rollins na temat Venom, czas przejść do wypowiedzi Cronosa, który najwidoczniej wciąż o wszystkim pamięta i nie zamierza pozostawać dłużnym. Basista i wokalista powiedział niedawno w wywiadzie dla Mitcha Lafona:

Pozwól mi zdradzić prawdę na temat tego koncertu. Mama Henry’ego Rollinsa zadzwoniła do nas i powiedziała, że Black Flag są następnym wielkim zespołem z Nowego Jorku, mają wielkie wsparcie, bla bla bla. Nie byliśmy świadomi, że to tak naprawdę kurewsko smutna, mała kapela bez żadnych zwolenników.

Cronos kontynuuje:

Gdy stawiliśmy się na miejscu, oni byli jak pieprzone dzieci. Nie potrafili grać, nie mieli instrumentów, musieliśmy pożyczyć tym kolesiom sprzęt. Przyjechali na koncert w ich pieprzonym, małym samochodzie z zapakowanymi w środku kanapkami i butelką soku pomarańczowego. Pomyślałem wtedy: “Myślałem, że jesteście w kapeli. Wydawało mi się, że jesteście muzykami.” A oni płakali o wszystko. Nie mogliśmy przestać się z nich śmiać.

Ale ci kolesie przyjechali na występ z mamami, a one mówiły im wszystko, co mają robić. Jedna wdała się w kłótnie z naszych managerem, a on powiedział jej, żeby wypierdalała. Mówiła coś w stylu: “Mieliśmy obiecaną garderobę.” A on na to: “Tak, pokój jest tutaj.” Były tam 3 krzesła. Nie byliśmy właścicielami tego miejsca. Po prostu tam graliśmy. Nie interesował nas backstage – byliśmy zainteresowani sceną. Jesteśmy tu, żeby zagrać koncert. Za sceną jest kilka pokoi. W jednym z nich jest toaleta, krzesło i stół. To twój backstage. To rzeczywistość rock and rolla. A ona zalewała swoje oczy łzami.

Muzyk dodaje:

Ci kolesie byli pierdolonymi dziećmi. A co do wypowiedzi Rollinsa, w której pisze, że stał, oglądał koncert Venom i nie mógł się przestać śmiać razem ze swoimi przyjaciółmi… Gdy tylko skończyli grać, wpakowali się do vana i odjechali. Nie wiem więc, jaki koncert on oglądał, ale na pewno nie był to występ Venom. Dodatkowo, gdy czytasz tę książkę, data wydarzenia została pomylona. (śmiech)

To powód, dla którego Henry Rollins pisze książki i nie jest już członkiem zespołu. Żaden z niego muzyk. To dureń.

Być może w ostatnich latach Henry Rollins jest już spokojniejszym i bardziej stonowanym człowiekiem, co nie zmienia faktu, że prawdopodobnie nie obejdzie się bez jego odpowiedzi na słowa frontmana legendarnego Venom. Bądźcie więc z nami!

Basista i wokalista legendarnej kapeli nawiązuje do obraźliwych słów Rollinsa nt. Venom sprzed ponad 20 lat.

Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

Headbang motherfucker.