Cronos (Venom): ,,Black Metal” to bardzo przestarzały album

0

Cronos, szef metalowych pionierów z Venom, udzielił ostatnio wywiadu dla WDR “Rockpalast”. Muzyk opowiadał o początkach swojego zespołu, wizerunku i kapelach, które wpłynęły na ich kompozycje. Fragmenty rozmowy przeczytacie poniżej.

O wczesnych dniach Venom:

Ludzie tego wtedy nie rozumieli. Albumy, które ostatnio wydaliśmy, czyli ,,From The Very Depths” i ,,Fallen Angels” sprzedały się o wiele lepiej niż ,,Black Metal” z 1982 roku. Ludzie nie rozumieli wtedy tej muzyki i nie było zbyt wiele osób, które ją lubiło. To był prawdziwy underground. Wokół tego krążka było dużo szumu. Dzieciaki przychodziły do nas i mówiły: “Nie lubię ,,Black Metal”. To bardzo przestarzały album i jeśli nie jesteś z tamtego okresu, to ciężko przez niego przejść. To dlatego gramy na żywo niektóre utwory z tej płyty – aby ludzie mogli je zrozumieć. Mimo wszystko wolę jednak nasz nowszy materiał.

O satanistycznym wizerunku Venom:

Nie siedzieliśmy wtedy pośród świeczek i krucyfiksów. Byliśmy normalnymi ludźmi. Ale potem zaczynaliśmy koncert – lubiliśmy to rozdzielać. Aktorzy są tacy sami – Gary Oldman gra Draculę w filmie, ale jeśli umówisz się z nim na wywiad, nie będzie miał zębów wampira.

Tak, mamy swój wizerunek, ale, w połączeniu z muzyką, ma on konkretne przesłanie… Dorastaliśmy w czasach, gdzie cała praca podupadała, więc musiałeś kopać głęboko i znaleźć coś, co chciałbyś robić w swoim życiu. Tu chodzi o własne zdanie. I tu pojawia się Satanizm. Lubię mieć własne zdanie – nie chcę, żeby ktoś mówił mi, co mam robić, czy mną dyrygował. Prowadzi cię twoje własne życie. Jesteś tutaj tylko raz – rodzisz się, żyjesz, umierasz, więc pomiędzy tym rób to, co potrafisz najlepiej.

O tym, czy to prawda, że Venom inspirowało się Queen:

Tak. To samo z T.Rex, Davidem Bowiem, Jethro Tull i Rush. Wszystkie rzeczy, które wychodziły w latach 70′, były inspiracją dla tego, co robimy dzisiaj. Lubimy rozwijać nasze pomysły. To problem wielu kapel – są one dokładnie takie same, jak inne zespoły. Było wiele grup, szczególnie w latach 80′, które nagrywały rzeczy bardzo podobne do Judas Priest, Black Sabbath czy Deep Purple. Nie dasz rady przebić tych gości, bo to bogowie. To ludzie, na których wszyscy spoglądamy, więc kto chce ich mniejszą wersję? Nikt. To dlatego chcieliśmy stworzyć nowy obraz tego, co robiliśmy.

Poniżej obejrzycie całą rozmowę:

Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

Headbang motherfucker.