Wokalista kalifornijskiego zespołu wyjawił ostatnio, że Deftones we wczesnych latach swojej działalności podjęli decyzję, że nie będą wyruszać w trasy z kapelami, które zaliczają się do nu-metalu, aby uniknąć powiązań z tym nurtem.
Jednakże gitarzysta grupy, Stephen Carpenter, w ostatnim wywiadzie z Metal Hammerem powiedział, że zespół nie przywiązuje uwagi do jakich nurtów jest przypisywane ich brzmienie:
Tak naprawdę nie przywiązujemy do tego uwagi. Pamiętam jak metal nie dzielił się na podgatunki, to był po prostu metal. Nie sądzę więc, że podjęliśmy decyzję, aby się od niego [nu-metalu] odciąć – nigdy nie zwracaliśmy uwagi na to co robią inni. Robiliśmy po prostu to co uważaliśmy za słuszne i staraliśmy się stworzyć świetny album.
Moreno jednak stwierdził, że Deftones we wczesnych latach starannie dobierali zespoły, z którymi wyruszali w trasę, aby ukształtować swoją ścieżkę muzyczną:
W pełni świadomie wybieraliśmy, z kim będziemy grać koncerty. To było bardzo ciężkie być młodym zespołem i odmawiać wyruszania w trasy. Nie potrafię spamiętać ile razy odmówiliśmy grania z Kornem! Byli na nas wkurzeni. Jonathan (Davis, wokalista Korn – przyp. red.) pytał się „Dlaczego nas nienawidzicie?” a ja nie wiedziałem co odpowiedzieć. Mówiłem mu „Stary, ja cię nie nienawidzę. Uwielbiam was, jesteście moimi przyjaciółmi. Ale nie chcę wyruszać z wami w trasę. Nie chcę grać na Family Values (trasa koncertowa zespołów nu-metalowych zainicjowana przez Korn – przyp. red.) z wami i Limp Bizkit.” Nazwa gatunku brzmiała „nu-metal” więc wszystko co jest nowe, jednego dnia stanie się przestarzałe. A ja nie chcę być przestarzały.
