Wygląda na to, że przygoda Axla Rose w AC/DC nie była jedynie epizodem. Według wokalisty Rose Tattoo, który supportował Gunsów na ich trasie, australijska legenda przygotowuje nowy album z Axlem na wokalu. Tak Angry Anderson zwierzył się na ten temat portalowi The Rock Pit:
Rozmawiałem z Angusem wcześniej w zeszłym roku, kiedy otwieraliśmy koncert Guns N’ Roses – Angus i ja zostaliśmy poproszeni o wykonanie bisów. Spytałem „Co będziesz teraz robić?” a on odpowiedział „Kolego, piszę nowy album.” Pomyślałem „Fajnie”, więc zapytałem kto jest jeszcze w zespole, a on odpowiedział „Axl”.
Nie ma Briana [Johnsona – wokalisty], nie ma Phila [Rudda – perkusisty], nie ma Cliffa [Williamsa – basisty], nie ma niestety również Malcolma [Younga – zmarłego gitarzysty]. Tak, to smutne, że nie ma już oryginalnego składu, ale są piosenki, są ludzie, którzy wspierali ich przez całą karierę – oni chcą słuchać tych kawałków. W tym sensie jesteśmy to winni ludziom, więc jest to dług wdzięczności i jak to mówimy „jeżeli wy byliście z nami, my będziemy z wami”.
Angus, powiedzmy sobie szczerze, nie potrzebuje pieniędzy, ale zdaje sobie sprawę, że wciąż są miliony ludzi na całym świecie, które chcą słuchać utworów AC/DC na żywo.
To potwierdza doniesienia z zeszłego miesiąca, które wyszły od biografa AC/DC i australijskiego dziennikarza, Murraya Englehearta:
Mówcie co chcecie, ale już to mówiłem i powtórzę jeszcze raz: AC/DC będzie kontynować z Axlem na wokalu – nowy album, trasa, pełen cykl. To, co było ogromnym ryzykiem dla Angusa okazało się wielkim triumfem, który dobrze rokuje na przyszłość.
