Weesp: “W końcu możemy pokazać to, co najbardziej lubimy w muzyce”

0

Weesp to zespół pochodzący z Białorusi. Chłopaki niebawem wydadzą swój debiutancki album, na którym znajdziemy mieszankę alternatywnego rocka z elektroniką. Muzycy nie boją się eksperymentować ze stylem. Ich muzyka została dobrze przyjęta w rodzimym kraju, a teraz chcą zawojować resztę świata. Wczoraj mogliście posłuchać ich w Białymstoku, a przed nimi jeszcze Warszawa (22.05), Wrocław (23.05) oraz Kraków (24.05). Choć wiele się w ich życiu teraz dzieje, udało nam się z nimi zamienić kilka słów.

Mieliśmy okazję rozmawiać z wieloma zagranicznymi artystami, jednak zazwyczaj są to muzycy z Zachodu. Jesteśmy ciekawi jak wygląda rynek muzyczny na Białorusi. Moglibyście nam coś o tym powiedzieć. Oczywiście najbardziej interesuje nas scena rockowa i metalowa.

Na Białorusi jest wielu utalentowanych muzyków, ale scena rockowa i metalowa prawie tutaj nie istnieje. Mamy nadzieję, że w przyszłości to się zmieni. Chcielibyśmy przyczynić się do tych zmian i przyspieszyć je.

Nie jesteście w Polsce jeszcze znani, a zapewne wielu ludzi może zastanawiać się, co oznacza Weesp i skąd ta nazwa się wzięła. 

Dość często jesteśmy o to pytani. Próbowaliśmy nawet wymyślić jakąś historię dotyczącą tego słowa, ale wiesz…. to tylko nazwa.

Skoro jesteśmy już przy nazwie, to może opowiecie nam o swoich koncertach. Pamiętacie pierwszą próbę zespołu? Pierwszy publiczny występ?

Szczerze mówiąc byliśmy zbyt pijani, żeby pamiętać nasz pierwszy występ. Chyba nam to wtedy trochę pomogło. Wiesz, to był ten typ koncertu, gdzie wszyscy są totalnie pijani, wliczając w to zespoły. Pamiętamy jednak naszą trasę po Łotwie i Ukrainie. To było niesamowite. Mamy stamtąd naprawdę świetnie wspomnienia. Jesteśmy pewni, że koncerty w Polsce będą jeszcze lepsze.

Niedługo pojawi się Wasza pierwsza płyta. Czego możemy się po niej spodziewać?

Będzie to najlepsza rzecz, jaką mogliśmy stworzyć. Ze swoim głębokim i ciężkim brzmieniem zabierze twoją duszę w daleką podróż. To muzyka, którą zawsze chcieliśmy usłyszeć.

Domyślam się, że jesteście teraz bardzo zapracowani. Macie czas na cokolwiek poza muzyką?

Właściwie to jesteśmy dość aktywnymi ludźmi i to w różnych sferach życia. Mniej snu – więcej czasu.

“The Void” nagrywaliście w Hertz Studio. Polskę odwiedzicie także w trakcie trasy koncertowej. Jak Wa się u nas podoba?

Naprawdę polubiliśmy ten kraj. Spotkaliśmy tutaj mnóstwo ciekawych i sympatycznych osób. Chcielibyśmy lepiej poznać Polskę w czasie trwania trasy.

Wasza muzyka ma bardzo oryginalne brzmienie. Macie swoich idoli, wzory do naśladowania, których muzyką inspirujecie się w trakcie tworzenia?

Każdy z nas słucha innej muzyki, jednak nasze gusta są dość rozległe. Interesuje nas na prawdę wiele gatunków. Od jazzu po death metal. Teraz możemy pokazać to, co najbardziej lubimy w muzyce i uformować nasz własny styl.

Nagrane przez Was utwory są bardzo różnorodne. Na swoim koncie macie nawet piosenkę w wersji akustycznej. ‘Caves’ wyróżnia się na tle pozostałych. Skąd pomysł na coś takiego? 

Chcieliśmy po prostu stworzyć akustyczną wersję tej piosenki. Później nagraliśmy do tego film na telefonie. Jak zawsze w jakiś sposób przerodziło się to w normalny singiel.

Łatwo się domyślić, ze swoje życie wiążecie z muzyką. Czym ona dla Was jest?

Muzyka jest naszym sposobem na wyrażanie uczuć i myśli. Mówiąc krótko – naszym życiem.

Wasza kariera dopiero się rozkręca. Macie jakiś konkretny plan na to, jak ma ona wyglądać? Jakieś marzenia z nią związane?

Planujemy wydać album. Będzie dostępny jako pre-order 8. lipca, tak przy okazji. Na “The Void” nagraliśmy kilka świetnych piosenek z Corym Brandanem z Norma Jean. Później ruszamy w trasę promującą i na koniec wracamy do studia, by nagrać naszą drugą płytę, na którą mamy już wystarczająco dużo materiału. Naszym marzeniem jest, by ta druga płyta była lepsza od pierwszej, choć wydaje się to prawie niemożliwe 😉

Chcielibyście na sam koniec przekazać coś swoim fanom w Polsce, a także tym, którzy Waszą twórczość dopiero poznają?

Wierzcie w siebie i swoją siłę. Możecie zrobić i osiągnąć wszystko, co chcecie. Słuchajcie dobrej muzyki i spełniajcie wszystkie swoje marzenia.

Udostępnij to

O autorze

Misha

Z powołania książkoholik, z zamiłowania blogerka. Jako smarkacz zakochałam się w takich zespołach jak Queen czy Pink Floyd, a później tych miłości przybywało. Choć nie ograniczam się w gatunkach to rock zajął najwięcej miejsca w moim sercu. Uwielbiam go słuchać i czytać o nim, jedynie grać nie potrafię, ale wszystko przede mną.