Po Jarocinie i Woodstocku czas na wspomnienia… W sklepach dostępna jest wyjątkowa składanka „Punk Rock 40: Czterdzieści lat punk rocka”, którą swoim nazwiskiem firmuje polska ikona tego gatunku – Robert Brylewski.
Tuż przed legendarnym festiwalem w Jarocinie, który w tym roku miał niezwykle mocny line-up pojawił się wspomniany dwupłytowy zestaw. Co prawda Jarocin już nie ten sam – w końcu punkowa rewolucja przypadła na przełom lat 70/80, ale wciąż jest to impreza organizowana z rozmachem – czy ktoś może narzekać na line-up zawierający The Prodigy, Slayera czy 5FDP? Co prawda ostały się zespoły, które gatunek spod znaku irokezów i agrafek dalej uprawiają, ale duża ilość klasyków przeszła już do historii. Na dwóch płytach zgromadzono 40 utworów, które prezentują wszystko co najlepsze z obszaru dwóch światów – polskiego i zagranicznego.
Zestawienie zaczyna się niezwykle mocnym uderzeniem, bo na pierwszy ogień idą prawdziwie nieśmiertelne kawałki – m.in. „Kick Out the Jams” MC5, „Raw Power” The Stooges dowodzonych przez nieobliczalnego Iggy’ego Popa czy „I Wanna Be Sedated” Ramones, od których rzeczywiście wszystko się zaczęło. Pomimo, że brakuje Sex Pistols pojawia się tu drugie, bardziej dojrzałe dziecko Johnny’ego Rottena – Public Image Ltd. z utworem „Public Image”. Jest to interesujący i nieoczywisty wybór, tak samo jak „Space Monkey” Patti Smith, która królową punka zawsze była raczej z postawy niż z granej muzyki.
Polska reprezentacja również jest bardzo silna – na pierwszym krążku jest to chociażby Dezerter, Siekiera, Farben Lehre, Defekt Muzgó. Momentami muzyka płynąca z głośników obija się o nową falę (Tilt, Brygada Kryzys). W końcu punk w naszym kraju pojawił się dopiero w latach 80-tych, gdy na świecie ten gatunek już dogorywał, przejęty przez takie kapele jak Joy Division/New Order, The Fall, czy Public Image Ltd. właśnie. Mimo to, a właściwie dzięki temu otrzymujemy przekrój interesujących brzmień i rzeczywiście śledzimy rozwój i odcienie tego gatunku. W końcu muzyka nawet tak prosta jak punk miała swoje odcienie, które są tutaj bardzo dobrze zaprezentowane – chociażby bardziej reggae’owa ciekawostka „Nasza edukacja” Śmierci Klinicznej zestawiona z ortodoksyjnym „Spytaj milicjanta” kapeli Krzysztofa Grabowskiego.
Druga płyta to znów miszmasz polsko-światowy, choć w przytłaczającej większości z XXI wieku. Znalazły się tutaj więc takie twory z najnowszej historii jak Good Charlotte, Sum 41 czy Rise Against. Jeżeli już zostało ukazane bardziej komercyjne oblicze punka, to mi osobiście zabrało chociażby The Offspring czy Green Day, a także naszego rodzimego T.Love (Alternative) lub Big Cyca, które przecież są najlepszymi przykładami tego typu grania. Jeśli jednak za dobór utworów brał się sam Robert Brylewski, nie będę dyskutował z autorytetem. Interesujące jest to, że wraz z nowszymi utworami możemy obserwować raczej postępującą ortodoksyjność punka, czyli powrót do surowego, gitarowego brzmienia z szybkim tempem i łomoczącą perkusją. Ostro wypadają Cro-Mags z „Kali Yuga”, lecz nasze „Zostaw mnie” Strajku czy „Jestem drzewo, jestem ptak” Armii nie pozostają dłużne.
Myślę, że te 40 kawałków to wystarczająca ilość, by zapoznać się i bardziej wsiąknąć w muzykę punkową, a ci, którzy pamiętają festiwalową atmosferę Jarocinie z lat 80-tych także znajdą tutaj coś dla siebie i zakręci im się łezka w oku, którą czym prędzej wytrą skórzanym rękawem swojej ramoneski. Z powodzeniem udało się tutaj zestawić różne światy – polski i zagraniczny oraz stary-tradycyjny i nowoczesny, co wcale nie znaczy że gorszy. Nowe kawałki często nie odstają jakością od tych klasycznych, dlatego warto zapoznać się z tą kompilacją i przekonać się, że punk wciąż ma się dobrze i wcale nie jest tak ograniczonym gatunkiem, jak myślą laicy. Polecam także do samochodu pod warunkiem, że macie opanowaną samokontrolę, bo pedał gazu niebezpiecznie i samoczynnie wciska się w podłogę 😉
1. MC5 – Kick Out The Jams
2. Iggy & The Stooges – Raw Power
3. Public Image Limited – Public Image
4. Patti Smith Group – Space Monkey
5. Ramones – I Wanna Be Sedated
6. UK Subs – Warhead
7. Brygada Kryzys – Centrala
8. Śmierć Kliniczna – Nasza Edukacja
9. Dezerter – Spytaj Milicjanta
10. TZN Xenna – Dzieci z brudnej ulicy
11. Fort BS – Rozhulantyna
12. Tilt – Mówię ci, że
13. Absurd – Izolacja
14. Deuter – Złe myśli
15. Siekiera – Idziemy przez las
16. Suicidal Tendencies – Sorry?!
17. Social Distortion – So Far Away
18. Mucky Pup – The Skinheads Broke My Walkman
19. Defekt Muzgó – Defekt Muzgó
20. Farben Lehre – Spodnie z GS-u
CD2
21. Bad Brains – Coming In Numbers
22. Ga Ga – Czarny rynek
23. Prawda – Proste i krzywe
24. Strajk – Zostaw mnie
25. The Analogs – Dzieciaki atakujące policję
26. Cro-Mags – Kali Yuga
27. Armia – Jestem drzewo jestem ptak
28. Good Charlotte – Lifestyles of the Rich & Famous
29. Sum 41 – Still Waiting
30. Leniwiec – Piosenka o miłości
31. Włochaty – Wstrzymajcie ogień
32. Mad Sin – Dirty City
33. Anti-Flag – Cities Burn
34. Rise Against – Built To Last
35. Verbal Abuse – Still Alive
36. Kryzys – Mam dość
37. Face To Face – All For Nothing
38. Sick Of It All – Never Back Down
39. The Bones – The Compadres
40. Ignite – You Lie
KONKURS:
Przy okazji recenzji mamy do wygrania aż 4 egzemplarze płyty „Punk Rock 40: Czterdzieści lat punk rocka”. Zasady są bardzo proste:
1. Polub facebookowy post i/lub udostępnij publicznie recenzję.
2. Odpowiedz na pytanie: “Która punkowa piosenka jest Twoją ulubioną i dlaczego?” Odpowiedź wyślij na naszego maila konkurs@deathmagnetic.pl. Nie zapomnij dołączyć adresu do wysyłki w przypadku wygranej!
Konkurs trwa do piątku 12.08.2016 r. do 23:59. Wyniki ogłosimy w komentarzu pod recenzją oraz pod facebookowym postem.

Wyro(c)k
0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets
