W trakcie pierwszego przesłuchiwania “Eksploatowanych”, debiutanckiej płyty Gorgonzolli, robiłem sobie tradycyjne notatki do wykorzystania przy pisaniu recenzji. Teraz do owego zasiadam i na papierze wykwitają mi takie sformułowania jak ‘gotyckie wokale’, ‘orientalne melodie’, ‘przyduszony rap’ oraz…’reggae’. Wszystko to bowiem wchodzi w skład tego popieprzonego muzycznego Frankensteina, jakim jest ten album. Ale od początku…
https://www.youtube.com/watch?v=aoju0zF6ZbM
Sekstet swoją muzykę na społecznościówkach zwykł określać jako nu-metal i rapcore. Na większości tracków usłyszymy też hardcore’owe naleciałości czy trashowo zaciągające riffy. Jeżeli o samą ekspresją wokalną chodzi, to fani chamskiej nawijki Freda Dursta raczej nie znajdą tu nic dla siebie. Dominik AKA Kudłaty swoim flow przypomina raczej Kazika Staszewskiego, gdyby tamten postanowił wstąpić w szeregi Huntera. Najlepiej słychać to w kawałku ‘Wojna z Samym sobą’, który zresztą jest jednym z najlepszych utworów na całym krążku. Kolejne linijki skandowane są na zmianę z momentami gwałtownego krzyku, te zaś nierzadko pojawiają się przy wsparciu kobiecych wokali Kingi Grądzkiej, odpowiedzialnej za wspomniane we wstępie orientalne i gotyckie motywy. Momentami frazy są nieco kwadratowo osadzone w rytmie i nieprzyjemnie się ich słucha, co słychać chociażby w ‘Razem’, który cały jest dosyć dziwnie ‘połamany’ pod względem kompozycji.
Problem z tym albumem polega jednak na tym, że przy ni cholery nie jestem w stanie zdecydować, na jakiej płaszczyźnie mam tą płytę odbierać. Doskonale ukazuje to okładka płyty. Z jednej strony ciekawa koncepcja, zrobiona zdecydowanie „na poważnie”. Z drugiej jednak nazwa kapeli nawiązuje do sera pleśniowego… Tak samo jest z muzyką. Dostajemy garść bardzo przyzwoitego, metalowego grania (najlepiej słychać to na ‘Głosie Pokolenia Gniewu’ szarpiącego na modłę thrashowej galopady), a także trochę klimatycznych, może nieco patetycznych ballad, w postaci choćby ‘Ćpunki’, która, gdyby nie warstwa liryczna, świetnie odnalazłaby się ze swoimi akustykami i kobiecymi zaśpiewami na soundtracku do np. “Wiedźmina”. W zakłopotanie wprowadzają mnie jednak teksty. Bardzo rzadko zdarza się, żeby liryczna warstwa albumu aż tak wpływała na jego odbiór. Bo niby w takim ‘Nie chcę być’ przesłanie i zamysł twórczy jest dosyć jasny, jednak gdy w pełni poważnej atmosferze pada sformułowanie “Nie chcę być onanistą, bo wtedy przy kobietach nie byłbym blisko” nie mam pojęcia, czy to mały żart ze strony tekściarza czy po prostu wyjątkowo nietrafione w kontekście zdanie. Jakby tego było mało, to właśnie w tym kawałku wpada niespodziewana jak hiszpańska inkwizycja wstawka reggae.

Wiecie co jest jednak najdziwniejsze? Że tego popapraństwa słucha się momentami bardzo przyjemnie. Pierwsze trzy tracki, gdzie kompozycje są robione na poważnie, zarówno tekstowo, jak i muzycznie, wypadają najsłabiej na tle całej płyty, a już szczególnie tytułowi ‘Eksploatowani’ ze niezwykle topornym refrenem. Druga połowa płyty natomiast, gdzie znacznie więcej jest melodii i chwytliwych refrenów, po prostu brzmi lepiej. A już ‘Renata G.’ z tekstem mogącym rozkręcać największe hity disco musi na żywo i imprezach wypadać jako świetny (head)banger. Na ostatnim tracku wracamy do poważniejszych klimatów, ale kapitalny, dobrze zbudowany refren sprawia, że całość wreszcie unosi gatunkowy ciężar. No i nie można zapomnieć o kapitalnej solówce gitarowej, która w świetnych, tappingowanych pasażach odkrywa hamowane nieco przez resztę materiału umiejętności wioślarza.
Po tak wielu skrajnych, dziwnych i niespodziewanych wstawkach nie dziwi już nawet Tadeusz Knapik, kultowy polski lektor filmowy, który wyczytuje kilka słów w imieniu zespołu. Jednoznaczna ocena tej płyty nadal jest dla mnie nieco problematyczna. Do części kawałków jeszcze chętnie wrócę,do innych raczej tylko jako guilty pleasure, o innych wolałbym zapomnieć. Gorgonzolla to jeszcze tajemnica. Może przyszłe wydawnictwa pomogą nam ją rozwikłać.
2. Eksploatowani
3. Razem
4. Wojna z Samym Sobą
5. Ćpunka
6. Głos pokolenia Gniewu
7. Marazm
8. Nie chcę być
9. Renata G.
10. W Deszczu Wspomnień

Wyro(c)k
0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway To Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master Of Puppets
- Pierwsze Wrażenie7
- Instrumentarium7
- Wokal7
- Brzmienie7
- Repeat Mode7
