King Diamond, obdarzony iście nieziemskim głosem wokalista Mercyful Fate jak również swojej eponimicznej grupy, udzielił wywiadu dla TeamRock.com, poruszającego jednak niecodzienne tematy. Nie ma tu nic o koncertach czy planach wydawnictw kolejnych albumów, jest za to sporo o poglądach duńskiego króla, jego podejściu do życia, słuchanej muzyce, a także fascynacji sportem. Lektura obowiązkowa dla fanów, polecam jednak tekst wszystkim, gdyż kontrowersyjny muzyk pokazuje się z naprawdę ciepłej strony i mówi sporo rzeczy, z którymi nie sposób się nie zgodzić.
Zapytany co najczęściej słucha w wolnych chwilach:
Słucham sporo starych nagrań. Mam potężny zbiór płyt, niektóre z nich są naprawdę rzadkie. Zazwyczaj pochodzą z wydawnictw, które już nie istnieją. Nie mam jednak jednej rzeczy – gramofonu. Nie posiadam żadnego od ładnych paru lat. Mam jednak kilka unikalnych albumów na winylu. Dla przykładu posiadam „Captain Beyond” z 1972 roku z wkładką 3D w środku. Mam też „Physical Graffiti” Zeppelinów z pierwszego nakładu oraz „Houses Of The Holy” z ozdobną wkładką. Jest też „Sabbath Bloody Sabbath” z tekstami – tylko w ten sposób miałem szansę dowiedzieć się, że Rick Wakeman grał na klawiszach na tym albumie!
Słucham nowości od muzyków, których znam, po czym wracam do moich albumów Uriah Heep. Ich oryginalny wokalista, David Byron, jest zdecydowanie moim ulubionym ze wszystkich mi znanych.
Mam szczęście posiadać potężny zestaw audio w domu. Jest tak dobry, że zdarza się, że w albumach, które znam bardzo dobrze, słyszę nagle elementy, których nigdy wcześniej nie wychwyciłem. To wspaniałe – mieć możliwość powrotu do dobrze znanych nagrań i usłyszeć je inaczej niż kiedykolwiek.
Dopytywany o poglądy polityczne:
Nigdy nie mówię o moim politycznym światopoglądzie. Jestem artystą, nie sądzę, bym powinien używać tej pozycji, by nauczać kogokolwiek na kogo trzeba zagłosować. Niektórzy mogą się z tym nie zgadzać, ja jednak jestem tego zdania.
Jestem upoważniony do oddania głosu w nadchodzących wyborach w Stanach Zjednoczonych ale nie zamierzam tego zrobić, bo nie mam kandydata, który reprezentowałby moje poglądy. W Danii mamy 13 czy nawet więcej partii, nie jest więc zbyt trudno znaleźć taką, która w jakimś stopniu reprezentuje Twoje przekonania. Cały czas tworzą się koalicje, zawsze tworzy się przyzwoity procent reprezentantów. W Stanach jednakże jest system dwupartyjny. To duża wada bo poświęcają czas na kłótnie między sobą, byle wywołać konflikt z drugą stroną. Jeżeli jedni zaproponują zrobienie czegoś to automatycznie druga strona barykady zareaguje sprzeciwem. Jaką więc mamy szansę na rozsądną prezentację poglądów?
Jedyne co mogę doradzić to aby ludzie czytali jak najwięcej o kandydatach, dowiedzieli się czego tylko mogą, by ostatecznie wyrobić swoje zdanie.
O poglądach religijnych:
Ludzie cały czas pytają mnie czy jestem satanistą. Zdecydowanie tak, choć zależy to też od tego, w jaki sposób definiować satanizm, nigdy nie dołączyłem do żadnego kościoła satanistycznego. Mam własne poglądy. Tak jak z polityką, tak i tym razem nie zamierzam mówić nikomu w co powinni wierzyć – nie jestem kaznodzieją. Każdy musi sam zdecydować, w którego z bogów zamierza wierzyć – jeżeli tylko zamierza wierzyć, że istnieje jakikolwiek bóg.
Mimo to jestem dosyć uduchowioną osobą, wierzę że kiedy umrę spotkam się w jakiś sposób ze swoimi rodzicami i resztą bliskich. Pytam jednak osoby wierzące czemu Bóg nie ukaże się wszystkim, pozwalając każdej z religii głosić, że zna ona jedyny sposób pojednania ze stwórcą, a także poniżać inne wierzenia?
Zapytany z kolei o spędzanie czasu przed telewizorem King stwierdził:
Oglądam mnóstwo sportu, zazwyczaj nic poza tym. Czasami złapię interesujący film dokumentalny. Muszę przyznać jednak, że nie interesuje mnie mocno telewizja – za dużo kanałów, za mało jakości. Z drugiej strony nie mogę doczekać się nowego sezonu „Gry o Tron”. Tak, jest to produkcja brutalna i ociekająca krwią, ale właśnie tym mnie zainteresowała.
Skoro zatem poruszono temat sportu:
Jestem oddanym fanem piłki nożnej – czy „soccera” jak nazywają to w Stanach. Oglądam cały czas mecze różnorakich lig europejskich, moją ulubioną pozostaje jednak angielska Premier League. Bardzo mi się podoba to, jak nieprzewidywalny był do tej pory sezon. Nie kibicuję żadnej konkretnej drużynie. Nie trzymam żadnej strony, siedzę i cieszę się widowiskiem jak każdy miłośnik sportu.
W latach młodości byłem podobno niezłym graczem. Grałem w duńskim klubie Hvidovre IF, który wtedy grał w 1 lidze. Byłem w zespole ich młodzików w wieku 13, 14 i 15 lat, dostałem nawet nagrodę zawodnika roku, rozpocząłem jednak studia, zaangażowałem się w tworzenie muzyki i piłka nożna odeszła w zapomnienie. Wciąż jednak kocham ten sport. Lubię też wyścigi. Oglądam F1 i Indy Cars kiedy tylko mogę i wybieram się zobaczyć takie widowisko na żywo jeżeli tylko mam okazję. To kolejna spora część mojego życia.
O swoim stanie zdrowotnym:
Miałem operację wstawienia bypassów w 2010 roku, od tamtej chwili prowadzę dużo zdrowszy tryb życia. Rzuciłem palenie po zawale serca, moja żona pilnuje mojej ścisłej diety, przez to znacząco poprawił mi się głos. Mogę teraz sięgać dźwięków, z którymi miałem problemy w młodości. Moje życie seksualne też wygląda teraz świetnie. I nie mówię tego dlatego że moja żona siedzi obok mnie!
Wywiad zamyka wypowiedź Kinga na temat relacji zespół-fani:
Staram się korzystać z każdej szansy rozmowy z fanami, są przecież powodem, dla którego robię to wszystko. Lubię organizować „meet and greet”, ale w przeciwieństwie do wielu innych zespołów robimy to prawidłowo. Byłem ostatnio na spotkaniu z muzykami pewnego dużego zespołu – nie chcę podawać nazwy – zanim doszło do spotkania wręczono nam listę ścisłych zasad, które musieliśmy przestrzegać, na przykład możliwość zrobienia tylko jednego zdjęcia, możliwość zdobycia autografu tylko na jednej rzeczy albo zaplanowany czas spędzony z muzykami w postaci kilku sekund. Jeżeli ktokolwiek złamie którąś z tych zasad zostanie natychmiast wyproszony. Było to absurdalne, nie traktuje się w ten sposób fanów.
Kiedy spotykamy się ze swoimi fanami poświęcamy im zawsze odpowiednio dużo czasu. Musisz grać fair ze swoimi słuchaczami i nigdy nie wywyższać się nad nich. Mam to szczęście że mam wielbicieli na całym świecie, spotkałem nawet policjantów będących moimi fanami!

