Kruk to polska kapela rockowa, która istnieje już od 14 lat, na koncie ma występy na jednej scenie z takimi światowymi gwiazdami jak Deep Purple, Uriah Heep, Carlos Santana czy UFO. Swoimi albumami wypełnionymi klasycznym, oldschoolowym hard rockiem zyskali sobie sympatię krytyków i wierne, choć wciąż niewielkie grono fanów. W zeszłym roku ukazał się ich pierwszy krążek nagrany na żywo, zatytułowany „Beyond Live”.
Na płycie znalazł się występ zarejestrowany w studiu koncertowym Radia Katowice. Oprócz zapisu CD znajdziemy też płytę DVD z ponad dwugodzinnym filmem z tego wydarzenia. Trzeba przyznać, że jak na Polskie standardy, takie wydawnictwo robi wrażenie swoim rozmachem. Czy jednak ilość (czy też w tym przypadku długość) materiału przekłada się na jego jakość?
Usłyszeć będziemy mogli utwory grupy znane z ich poprzednich płyt, a także dwa covery – 'Memento z Banalnym Tryptykiem’ odegrane z Józefem Skrzekiem, jednym z jego oryginalnych twórców i legendą polskiej sceny muzycznej, a także kultową balladę 'When a Blind Man Cries’ z repertuaru Deep Purple, do którego swojego charakterystycznego, wysokiego głosu użyczył Gregorz Kupczyk, który z zespołem związany jest już od bardzo dawna. Zarówno te wersje jak i autorskie kompozycje grupy stwarzają bardzo duże pole do popisu dla instrumentalistów, którzy improwizacje gitarowe i syntezatorowe przedłużali momentami aż za bardzo.
Co do jakości tych popisów, nie można im zarzucić niczego. Piotr Brzychcy to jeden z najwybitniejszych gitarzystów na polskiej scenie rockowej, a jego kunszt docenił ze sceny Festiwalu Legend Rocka sam maestro Santana gratulując mu i wychwalając jego umiejętności. Zarzuty można mieć do Dariusza Nawary, który czasem mógłby trochę bardziej kreatywnie wymyślać linie perkusyjne. Bas na płycie momentami niknie, a swoją rolę ogranicza do sekcji rytmicznej. Roman Kańtoch na wokalu śpiewa bardzo czysto, bez znaku tradycyjnej, rock’n’rollowej chrypy, która w tym wypadku byłaby raczej niepotrzebna. Całość fajnie ze sobą współgra i dobrze razem brzmi, w co na pewno swój wkład ma także bardzo przyzwoita, jak na album nagrany na żywo, produkcja. Momentami bas mógłby być trochę głośniejszy.
Muzycznie „Beyond Live” trafić powinno do fanów takich klasyków jak chociażby Dżem, do którego porównań ciężko unikać słuchając chociażby 'Rzeczywistości’. Utwory w większości spokojne, o lekko balladowym charakterze brzmią bardzo oldschoolowo i łechtać będą gusta ortodoksyjnych rockowców. Bez zbędnych eksperymentów czy innowacji, opierając się głównie na popisach instrumentalistów. Muzycy dobrze radzą sobie z budowaniem charakterystycznego, nieco czasem patetycznego klimatu. Budują odpowiednie napięcie, choćby w stopniowo rozwijającym się, akustycznym 'It Will Not Come Back’. Świetnie też wypada mistyczne intro w 'Memento z Banalnym Tryptykiem’. Niestety, wsłuchując się w te sześciostrunowe popisy i rozwlekłe, długie przejścia można się iekiedy zacząć najzwyczajniej w świecie nudzić. Publiczność w studio, jak słychać na nagraniu, reagowała bardzo żywiołowo, jednak w domowym zaciszu, przy zupełnie innych warunkach 13-minutowe tracki nie spisują się tak dobrze.
„Beyond Live” to dawka rocka na poziomie. Dość patetycznego, niekoniecznie innowacyjnego, ale będącego w stanie zapewnić odpowiednią dawkę muzyki wszystkim rockowym tradycjonalistom. Stanowi ona prawdziwą ucztę dla fanów gitarowego grania, a długie, balladowe kompozycje pozwalają słuchaczowi się w nich zatopić i wczuć, ale momentami mogą powodować znużenie.
2. „My Morning Star”
3. „Once”
4. „Rzeczywistość”
5. „Rising Anger”
6. „It Will Not Come Back”
7. „When A Blind Man Cries” (feat. Grzegorz Kupczyk & Piotr Luczyk)
8. „Cień/Memento z banalnym tryptykiem” (feat. Józef Skrzek)
9. „Now When You Cry”.
Wyro(c)k
0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets
- Pierwsze wrażenie7
- Instrumentarium7.5
- Wokal7
- Brzmienie8
- Repeat Mode6


