Ostatnimi czasy Kirk Hammett stał się najbardziej medialnym członkiem Metalliki. Gitarzysta udzielił wywiadu dla Bilboardu, w którym wspomina o postępie w pracy nad nowym wydawnictwem, tak bardzo oczekiwanym przez fanów. Konkretna data premiery oczywiście nie pada, ale z rozmowy można dowiedzieć się, że amerykańska kapela ukończyła pisanie krążka w 25-30%. Fragment jego wypowiedzi tłumaczymy poniżej:
Mamy wiele dobrych utworów. W tym momencie ciągle się zmieniają. Nic nie jest wyryte w kamieniu. Wciąż mamy dużo materiału, trzeba to po prostu przesiać. Mamy ponad tuzin kompozycji i ponad dwieście lub trzysta riffów. Ciężko stwierdzić w jakim punkcie znajdujemy się rzeczywiście. Myślę, że nie jesteśmy jeszcze w połowie. Chciałbym powiedzieć, że ukończyliśmy go w 25%, no może 30%. Trudno wypowiedzieć się na ten temat, ale to znaczy, że pracujemy, mamy utwory, a planujemy napisać ich jeszcze więcej.
Gdy jedziemy do studia, to jest to coś ważnego, osiąga monstrualne rozmiary. Zajmuje dużo miejsca w naszym życiu. Tak, można to porównać do czegoś monstrualnego. Zrobiliśmy o tym film, więc możesz już iść człowieku!
Ostatnim samodzielnym wydawnictwem Metalliki jest „Death Magnetic” z 2008 roku, który był udanym powrotem do korzeni. W 2011 roku ukazała się również kolaboracja z Lou Reedem pt. „Lulu”, jednak nie zaskarbiła sobie ona wielu zwolenników.
