Z dalekiej i ciepłej Kolumbii należy spodziewać się niebawem potężnego uderzenia. Dzięki niemieckiej Dunkelheit Produktionen kolumbijska Lucifera wypuści swój nowy album zawierający siarczysty i ognisty thrash/black metal. Czwarty krążek zespołu z pewnością wypełni diabelską radością czarne serca fanów tego typu grania, jak i będzie wywoływał przerażenie u bardziej świętych osobników.
I tak ma być – wszak o to w tej muzyce chodzi. Ma ona prowokować, ma być bezpośrednia i ekstremalna a wszelkie kompromisy nie są mile widziane. „La Caceria De Brujas” to prawie 39 minut konkretnego metalowego grania bez bawienia się w subtelności i bez dogadzania słuchaczowi słodkimi dźwiękami. Jest za to mrocznie, a zarazem utwory są tak nośne, że chętnie pomachałoby się przy nich łbem.
Lucifera stawia bowiem na rytmikę, co naprawdę okazuje się dobrym pomysłem. Są rzecz jasna szybkie partie, niemniej wszystko jest podane w taki sposób, że człowiek najchętniej udałby się na koncert grupy i zainicjował dziki mosh pit. Kawałki takie jak ‘Sortilegio’, ‘Ceremonia Secular’ czy ‘Brujeria’ aż proszą się, żeby to uczynić. One wręcz hipnotyzują i podpowiadają: zrób to! Zresztą wszystkie mają takie działanie. Nieskomplikowane riffy i rytmy grane na perkusji – momentami jednostajne – mają w sobie pewien urok i działają niczym magnes; przyciągają i nie chcą puścić, przy okazji wwiercając się w umysł i pozostając tam na długo. Ten efekt potęguje dodatkowo dobrze słyszalny i pulsujący bas, który dodaje głębi i nieco ciemniejszego brzmienia.
Utworu 'Arde En Llamas’ możesz wysłuchać, klikając tutaj.
Wspomnę również o wokalach, za które odpowiada kobieta – Alejandra Blasfemia. Dziewczyna ma taką parę w gębie, że słuchając jej, ma się wrażenie, że jakaś obłąkana istota z innych wymiarów przemawia, a raczej wrzeszczy, przez nią. I nie przesadzam. Ona ma naprawdę diabelski głos. Chyba lepiej będzie, jak faceci o miękkim sercu zaczną jej unikać dla własnego dobra.
„La Caceria De Brujas” zalecana jest tym, którzy lubią granie prosto z undergroundu. Jak zespół sam o sobie pisze na najbardziej znanym serwisie społecznościowym: Metal for Passion, not for Fashion! I taka jest właśnie muzyka duetu z Kolumbii. Premiera płyty 25 lutego. Nie przegapcie jej i nie ociągajcie się, kiedy już się ukaże, bo to naprawdę album warty uwagi.
www.facebook.com/LuciferaColombia
www.dunkelheit-produktionen.de
2. Sigillum Diaboli
3. Sortilegio
4. Ceremonia Secular
5. Pacto Pagano
6. Conjuro
7. Brujeria
8. Evocación Del Caos

Wyro(c)k
0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets
- PIERWSZE WRAŻENIE9
- INSTRUMENTARIUM8.5
- WOKAL9
- BRZMIENIE8.5
- REPEAT MODE9
