Podczas wywiadu dla „The Guardian„, były gitarzysta Judas Priest powiedział, że wysłał dwa listy, w których składał rezygnację z gry w zespole o wiele wcześniej, niż 7 lat temu, kiedy to oficjalnie pożegnał się z zespołem.
Według Downinga, pierwsza prośba była „uprzejmym zapytaniem o odejście na emeryturę”, natomiast drugi list był już pełen złości i frustracji.
Ken powiedział również, że druga wiadomość była głównym powodem, dlaczego nie został poproszony o zastąpienie Glenna Tiptona podczas obecnej trasy koncertowej.
K.K., który promuje obecnie swoją nową autobiografię zatytułowaną „Heavy Duty: Days And Nights In Judas Priest„, przyznał również, że reszta członków Judas Priest próbowała odsunąć go od roli współkierownika zespołu.
Pomimo całego zamieszania, Downing powiedział, że ma nadzieję, iż pewnego dnia polepszy swoje stosunki ze starymi kolegami, zanim będzie za późno:
Jeżeli coś mi się złego stanie, mam nadzieję, że chłopaki przyjdą na mój pogrzeb i vice versa. Nigdy nie wiesz co się może stać.
K.K. w książce nazwał Faulknera swoim „klonem” i ujawnił, że nigdy nie uważał Tiptona za osobę, z którą można się jakkolwiek dogadać:
Od początku byłem zaniepokojny granicami, które on wyznaczał. Jeżeli masz zamiar z nim współpracować, masz robić to co ci każe.
