Duński tabloid Ekstra Dladet przeprowadził z Larsem wywiad w HQ w ubiegłym miesiącu. Wewnątrz tłumaczenie wybranych fragmentów dostępnych po angielsku. Dotyczą one kolejno: prac nad nową płytą, dzisiejszych stosunkach w zespole vs. to, jak bywało kiedyś, o ogromie trasy WMT, o 30. rocznicy założenia Metalliki, o przyjeździe z koncertem do Danii.

O planach powrotu do studia do pracy nad nowym albumem:
„W zespole panuje teraz dobra atmosfera. W przeszłości mielibyśmy Metalliki powyżej uszu po powrocie do domu po gigantycznej trasie po świecie, ale tym razem jest inaczej. Dlatego też nie minie długo nim zaczniemy pracować nad nową płytą. Sądzę, że rozpoczniemy kreatywny proces w marcu lub kwietniu i wejdziemy do studia. Naprawdę chcemy szybko wrócić do Metalliki, ponieważ sprawia nam ona teraz wielką radość.”
O zmianach w stosunkach pomiędzy członkami zespołu na przestrzeni lat:
„Naszym stosunkom pomaga to, że wszyscy mamy teraz rodziny i dzieci, i one żyją ze sobą razem w zgodzie. Naprawdę się kurwa lubimy nawzajem w tej chwili. Było kilka lat, gdy sprawy miały się naprawdę źle. Nigdy nie mieliśmy okazji pogadać ze sobą; po prostu łapaliśmy butelkę wódki i wychodziliśmy na dziewczynki. To oznaczało, że nie dzieliliśmy się swoimi emocjami. Dziś dużo rozmawiamy o swoich dzieciach i rodzinach. A fakt, ze mamy do pogadania o czymś innym niż setlista z tego wieczoru, czy tym, że ktoś popełnił jakiś błąd podczas wczorajszego występu robi dużą różnicę. W ostatnich pięciu czy sześciu latach odkryliśmy, gdzie leżą nasze ograniczenia i ustanowiliśmy pewne reguły dotyczące Metalliki. Było to konieczne, aby upewnić się, że to wszystko się nie zawali. Dla przykładu, mamy zasadę, że nie wolno nam być w trasie dłużej niż dwa tygodnie w ciągu roku szkolnego i że zadbamy o to, by spędzać dwa tygodnie w domu przed powrotem na trasę. To chroni nas przed wypaleniem i popadnięciem w pułapkę, w którą można czasem wpaść, gdy jest się zmęczonym i wyczerpanym.”
O zagraniu 215 koncertów w 45 krajach w drodze promocji Death Magnetic:
„Oczywiście nadal ciężko jest grać tak wiele koncertów, ale im starszy się stajesz, tym mniej bierzesz sukces za pewnik. Zaczyna do nas docierać, że to co jest między nami jest bardzo szczególne i że nie będziemy żyli wiecznie. To wspaniale, że kilkoro podstarzałych pryków jak my nadal może podróżować po świecie i tysiące ludzi chcą dzielić to doświadczenie z nami.”
O 30. rocznicy spotkania z Jamesem Hetfieldem i stworzeniu zespołu:
„To (wszystko dotąd) było totalnie odlotowe. Gdy tak patrzę wstecz, to z czego jestem najbardziej dumny to fakt, że w ogóle przetrwaliśmy, że przeżyliśmy minione 30 lat i wyszliśmy z tego relatywnie bez szwanku i że teraz mamy możliwość funkcjonować jako jedność, jako ludzie i jako ojcowie. Znaleźliśmy rozwiązania problemów, które mieliśmy zamiast pozwolić pyskówkom wewnątrz zniszczyć zespół, co na przykład przytrafiło sie naszym kolegom z Guns N’ Roses.”
O tym, czy duńscy fani mogą spodziewać się zobaczyć Metallikę jakoś wkrótce:
„Kalendarz trasy nie został jeszcze zamknięty, ale jak na ten moment nie ma planów co do Danii. Ale zobaczymy, co się stanie. Zazwyczaj wpadamy [tam]co dwa lub trzy lata, a nasi przyjaciele z festiwalu Roskilde również dzwonią do nas raz po raz prosząc, byśmy zagrali. Jeżeli nie nastąpi to w tym roku, zagramy w Danii w 2012.”