Zmiana terminu koncertu Merry Christless

0

W wyniku zawikłań komunikacyjnych organizatorzy Merry Christless, Knock Out Productions, są zmuszeni zmienić datę koncertu na dzień później – 15 grudnia.

Ponosimy pełną odpowiedzialność i gorąco przepraszamy za zamieszanie.

Wszystkie wcześniej ogłoszone zespoły zagrają dla Was 15 grudnia w warszawskiej Progresji, sprzedaż biletów rozpocznie się w piątek o 10:00 na: https://sklep.knockoutprod.net

HELLHAMMER: TRIUMPH OF DEATH (Szwajcaria) black metal, death metal: 

W 2016 roku w rozmowie z magazynem “Old School Metal Maniac” Tom Gabriel Warrior ujawnił, że planuje uczcić zespół Hellhammer poprzez zebranie sprawdzonych muzyków i zagranie koncertów z utworami pionierów black i death metalu. Jesienią 2018 roku charyzmatyczny Szwajcar obwieścił powstanie zespołu Hellhammer: Triumph Of Death. 

Oprócz Toma, który oczywiście gra na gitarze i śpiewa, w składzie kapeli, która pokłoni się dorobkowi Hellhammer, są: basistka Mia Wallace (Niryth, The True Endless, Kirlian Camera), gitarzysta Michael Zech (Secrets Of The Moon, Odem Arcarum) oraz perkusista Alessandro Commerio (Forgotten Tomb, Hiems). Oryginalny zespół nigdy nie zagrał koncertu i istniał ledwie kilkanaście miesięcy, od 1982 do 1984 roku, by następnie zniknąć ze sceny i zrobić miejsce dla innego giganta metalu, Celtic Frost. Na jego koncie jest kilka demówek plus kultowa EP-ka “Apocalyptic Raids” z 1984 roku. 

Festiwalowe i klubowe występy Hellhammer: Triumph Of Death będą również okazją do uczczenia pamięci zmarłego w 2017 roku Martina Erica Aina, który odegrał niepoślednią rolę zarówno w historii Hellhammer, jak i Celtic Frost. 

Sprawdź, jeśli lubisz: Venom, Bathory, wczesny Sodom…

FURIA (Polska) black metal, eksperymentalny metal, nekrofolk: 

W 2018 roku minęło 15 lat odkąd Nihil, powołał do życia zespół Furia. Jeden z najwspanialszych przedstawicieli kolektywu Let The World Burn przez dość długi czas stylistycznie pomieszkiwał blisko black metalu, ale niespokojny i naładowanych kreatywnością duch lidera nie pozwolił na pozostanie przy jednej, oczywistej stylistyce. 

Furia od początku wyróżniała się tekstami Nihila. Oszczędnymi w słowach, specyficznych w przekazie i emocjach. Z czasem zaczęła zmieniać się muzyka zespołu, aż doszła do etapu, który sami twórcy określili mianem nekrofolk. Jeśli zatopimy się mocno, chociażby w płytach “Nocel” i “Księżyc milczy luty”, otrzymamy odpowiedź na pytanie, w jakim kierunku podąża wyobraźnia Nihila i jego kolegów z zespołu. Warto też wspomnieć, że twórczość zespołu docenił wybitny reżyser Jan Klata, zapraszając Furię do udziału w inscenizacji “Wesela” Wyspiańskiego. Spektakl okazał się niewiarygodnym sukcesem w repertuarze krakowskiego Teatru Starego, a bilety wyprzedawały się na wiele miesięcy do przodu. 

Sprawdź, jeśli lubisz: Morowe, Odraza, Mgła…

DODHEIMSGARD (Norwegia) alternatywny metal, industrial metal: 

Black metal niejedno ma drugie imię. Ten, który od 1994 roku eksploruje założony w Oslo przez Vicotnika (naprawdę Yusaf Parvez) zespół Dødheimsgard (DHG), zaczynał od dość ekstrealnej odmiany black metalu, by po kilku latach znacząco się od niego oddalić i skierować twórcze poszukiwania w stronę różnych dźwiękowych eksperymentów. Dziś Dødheimsgard/DHG można śmiało zaliczać do klasyków alternatywnego, awangardowego metalu/black metalu. 

W ostatnim wcieleniu kapeli obok Vicotnika są jeszcze basista L.E. Måløy i gitarzysta Thunberg. Jednak trzeba pamiętać, że w długiej historii Dødheimsgard przewinęło się przez zespół wiele wielkich postaci sceny metalowej, chociażby Fenriz (Darkthrone), Aldrahn (m.in. Thorns), Apollyon (Aura Noir), Galder (Dimmu Borgir), Czral (Aura Noir), Kvohst (Hexvessel). DHG jedyną stałą jest zmiana, dlatego słuchając dorobku kapeli, można odnieść wrażenie, jakby słuchało się paru różnych wykonawców jednocześnie. Norweska formacja ma na koncie kilka płyt, które na stałe zapisały się w historii metalu. Taką na pewno jest debiutancka “Kronet til konge” z 1995 roku, “Supervillain Outcast” (2007), a także niesamowita “A Umbra Omega” (2015). Dødheimsgard jest jak podróż przez zupełnie nieznaną krainę, w której może zdarzyć się absolutnie wszystko. Najprędzej coś szalonego. 

Sprawdź, jeśli lubisz: Thorns, Ved Buens Ende, Virus… 

BÖLZER (Szwajcaria) black metal, death metal: 

Szwajcarski Bölzer można już powiedzieć, że jest w Polsce regularnym gościem. Duet, który porusza się po terytoriach black i death metalu, a w ostatnich latach, konkretnie na płycie “Hero” (2016) nie zawahał się skręcić także w spokojniejsze rejony, tworzą niezmiennie KzR (gitara, wokal; naprawdę Okoi Thierry Jones) i HzR (perkusja; naprawdę Fabian Wyrsch). Kapela powstała w 2008 roku w Zurychu, gdzie narodziły się również, chociażby legendarne załogi Hellhammer, Celtic Frost i Coroner. Z Tomem G. Warriorem Okoi Thierry i Fabian znają się doskonale, bo wraz z jego Triptykonem zawitali już kiedyś do Polski. 

Dorobek wydawniczy Bölzer poza wspomnianą “Hero” obejmuje między innymi również świetne EP-ki “Aura” (2013) i “Soma” (2014), dzięki którym o zespole zrobiło się głośno na świecie, ponieważ fantastycznie połączył na nich elementy doomu, black metalu i surowo brzmiącego oldschoolowego death metalu. 

Sprawdź, jeśli lubisz: Ruins Of Beverast, Necros Christos, Grave Miasma…

BLAZE OF PERDITION (Polska) black metal: 

Jeśli do jakiegoś zespołu pasuje powiedzenie o tym, że co nas nie zabije, to nas wzmocni, to z całą pewnością jest nim powstały w 2007 roku lubelski blackmetalowy Blaze Of Perdition. Tragedia takiego rozmiaru, jak ta z 2013 roku, gdy zginął 23, a Sonneillon i Wizun odnieśli bardzo poważne obrażenia, położyłaby kres istnienia niejednej formacji. Blaze Of Perdition nie tylko nie zaprzestał działalności, ale po kilku miesiącach znów był aktywny. 

Później przyszła pora na niesamowity materiał Near Death Revealtions” (2015), następnie na kolejne arcydzieło, czyli “Conscious Darkness” (2017). Były też koncerty, chociażby podczas Merry Christless, czy trasa z In Twilight’s Embrace. Black metal w wykonaniu Blaze Of Perdition jest niezwykle dojrzały, starannie zaaranżowany, cechuje się wyjątkowym klimatem, melodiami i niesamowitą głębią przekazu. Z całą pewnością zespół jest dziś jednym z najważniejszych reprezentantów polskiego black metalu. 

Sprawdź, jeśli lubisz: Dissection, Funeral Mist, Kriegsmaschine…

MATTERHORN (Szwajcaria) death/speed metal: 

Panowie Nekroking (gitara basowa, wokal), Tim Tot (perkusja) i Morbid (wokal, gitara) tworzą powstały w 2012 roku w Zurychu ciekawy szwajcarski zespół Matterhorn. Nazwa kapeli to jeden z największych szczytów alpejskich, dzielących Szwajcarię i Włochy. Muzyka tria z kolei podzielona jest na elementy death i speed metalu, które zaserwowane są w polewie mocno garażowej i oldschoolowej. Słuchając muzyki Matterhorn, można odnieść wrażenie, że to trójka kumpli hałasuje w jakiejś ciemnej, zatęchłej piwnicy. I tak ma być! 

Ogromna dynamika plus organiczne brzmienie, a stylistycznie trio zabiera nas na wycieczkę po dokonaniach wczesnego Celtic Frost, Hellhammer, Venom, Angel Witch, starego Sodom, Black Sabbath, Diamond Head. Matterhorn sami się wydają, ceniąc sobie niezależność. Zespół zadebiutował dość późno, bo sześć lat po powstaniu. W 2018 roku ukazał się świetny album “Crass Cleansing”, który każdy wielbiciel starej szkoły metalu powinien sprawdzić.

Sprawdź, jeśli lubisz: Celtic Frost, Hellhammer, Venom…

Zagrają:
HELLHAMMER: TRIUMPH OF DEATH (Szwajcaria) black metal, death metal 

Furia (Polska) black metal, eksperymentalny metal, nekrofolk 
Dodheimsgard (Norwegia) alternatywny metal, industrial metal 
Bölzer (Szwajcaria) black metal, death metal 
Blaze of Perdition (Polska) black metal 
Matterhorn (Szwajcaria) death/speed metal 

Kiedy: 15 grudnia (niedziela) 2019
Gdzie: Warszawa @ Progresja, Fort Wola 22
Bilety: 110 zł – przedsprzedaż, 130 zł – w dniu koncertu
Organizator: Knock Out Productions & New Aeon Musick

Bilety na koncert dostępne od 24.05 na:
https://sklep.knockoutprod.net (druki kolekcjonerskie)

Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!