W wywiadzie dla magazynu Heavy frontman Black Label Society stwierdził, że swój sukces zawdzięcza wokaliście Black Sabbath.
Nie byłoby mnie tu gdyby nie Ozzy Osbourne. Zawsze go uwielbiałem. Zawsze był świetnym facetem, jest jak starszy brat. Ciągle jestem z nim w kontakcie, bo jest dla mnie jak rodzina. Nie ma znaczenia, że teraz gram z BLS, bo gdyby Gusowi G. (obecnemu gitarzyście Ozzy’ego -przyp. red.) urodziło się teraz dziecko, a Ozzy poprosiłby mnie o pomoc, to pomógłbym mu.
Zakk dodaje:
Chodzi o to, że Ozzy wprowadził mnie do tego świata, dzięki niemu mam wszystko to co mam. On dał mi szansę, a ja ją wykorzystałem.

