Już 9 grudnia w Warszawie odbędzie się koncert Dio Returns, w ramach którego, oprócz byłych muzyków Dio, na scenie pojawi się sam Ronnie jako hologram. Przedsięwzięcie zostało zorganizowane przez menedżerkę i żonę Ronniego Jamesa Dio, Wendy, oraz firmę Eyellusion zajmującą się stroną techniczną. Jak powiedziała Wendy w niedawnym wywiadzie zespół oprócz nadchodzącej europejskiej trasy ma dalsze plany i w przyszłym roku chce odwiedzić także obie Ameryki:
Zaczynamy 6 grudnia w Niemczech, mamy tam parę koncertów. Później Londyn, Polska, Bukareszt, trzy koncerty w Hiszpanii, Belgia i Holandia. Takie są plany od 6 do 22 grudnia. Następnie jesteśmy na etapie rozmów o Ameryce Południowej – Argentynie, Chile i Brazylii – i dużej meksykańskiej trasie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Rozmawiamy o tym. To będzie w lutym. Później mamy nadzieję na Amerykę latem.
Wokół całej trasy narosły kontrowersje i krytyczne komentarze fanów, jednak w wywiadzie dla nas (cała rozmowa tutaj) gitarzysta Craig Goldy tłumaczył:
Niektórzy nigdy nie mieli okazji zobaczyć Ronniego na scenie z Sabbath i Rainbow. Niektóre z tych hologramów także przywrócą tamte dni! To coś zrobionego w imię miłości, tęsknoty i szacunku. Nic innego! I taka jest prawda!
Opinie ludzi nie zmienią prawdy! One mogą tylko zmienić odbiór prawdy! Tak więc ta trasa z hologramem ma na celu uhonorowanie człowieka i jego muzykę w sposób, w jaki ten człowiek oddał się światu. Teraz robimy to my. A ludzie przegapią to niesamowite doświadczenie, jeśli pozwolą, by złe komentarze podjęły za nich decyzję!
Dio Returns pojawi się w Progresji w składzie Tim „Ripper” Owens i Oni Logan na wokalu, Craig Goldy, Scott Warren, Simon Wright, Bjorn Englen. Jeżeli sami chcecie się przekonać, jak wypadnie ten występ, szczegóły na temat miejsca i biletów znajdziecie tutaj.
