Kolejny odcinek z serii „Co dalej z Velvet Revolver?”, choć tym razem wiadomo już coś na pewno – Scott Weiland jest skreślony.
Po jego odejściu szukali kogoś w zastępstwo. Próbowali z Coreyem Taylorem i innymi – nie wyszło. W końcu za namową znajomych zagrali jeden krótki (4 utwory) koncert ku pamięci kompozytora Johna O’Briena ze Scottem w styczniu 2012r.. Niedawno zaś Weiland stwierdził, że jego zdaniem „to idealny czas, by Velvet Revolver zeszło się razem” i że jest „kompletnie otwarty na to” i że „wie, że inni w zespole też są na to zupełnie otwarci.”
Slash w nowym wywiadzie dla Classic Rock ucina jednak temat, mówiąc:
„Nikt z nas nie ma pojęcia, o czym on gada… Nie kupujemy tego.
Nie chcę mu nawet poświęcać tutaj uwagi, mówiąc zupełnie szczerze.
Zdaje mi się, że w tej chwili Scott po prostu został wylany ze Stone Temple Pilots i myślę, że stara się wyczarować coś na boku, ale my się na to nie złapiemy. Drzwi są zamknięte po tej stronie i z drugiej strony prawdopodobniej też, więc jest zdany na siebie. I zasługuje też na to.
Scott najzupełniej wyciąga to wszystko z dupy. Nikt z naszej strony nie odbył z nim żadnej rozmowy na ten temat, może poza Davem Kushnerem, bo on jedyny w zespole trzymał się z nim blisko. Mając to wszystko na uwadze, nie jesteśmy w dobrych stosunkach zawodowych ze Scottem.
I wkurza mnie to też, bo przez niego STP przeszło przez całe to gówno przez lata, i nas też wpuścił w kanał, gdy z nim pracowaliśmy. W 2008r. to wszystko się skończyło, więc – w tym momencie – gdy zaczyna o tym gadać, to wiesz, niech sobie gada.
…
U mnie świetnie. Zasadniczo odkąd zebrałem się do kupy i skończyłem grać trasy ze Scottem. Nawet gdybym nie miał solowej kariery, nadal bym z nim nie pracował.”
Co do rzekomego rozstania Weilanda ze Stone Temple Pilots, Slash już w innym wywiadzie wcześniej mówił – odnosząc się do tej samej kwestii – że „słyszał, że go wyrzucili”, choć z obozu STP oficjalnie nic takiego jeszcze nie wyszło.
Jest więc tak, jak mówił ostatnio Duff McKagan – jeśli już, to trzeba poczekać, aż wszyscy osiądą ze swoimi indywidualnymi projektami i wtedy może w końcu znajdą nowego frontmana.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=2934e1zs2Jc