W wywiadzie dla „The Blairing Out WIth Eric Blair Show” (wideo poniżej), który odbył się podczas drugiej gali nagród fundacji Ronniego Dio, Tony Iommi odpowiedział na kilka pytań dot. Black Sabbath i nie tylko:
O pracy fundacji Dio:
– Cóż, pozostaję przy życiu, póki co. To wszystko wciąż jest dla mnie nowe. To świetnie, że jest ktoś, kto coś z tym robi i stara się pozbyć tej strasznej choroby. Nie da się tego w pełni docenić. Takich rzeczy trzeba, by ludzie uświadomili sobie, co się dzieje.
O 15 nowych, nagranych przez niego utworach Sabbath:
– To nieprawda. Ozzy tyle chyba podał, że już zrobiliśmy. Napisaliśmy 15 utworów i graliśmy je wszystkie. Ale teraz, w tej chwili, nagrywamy je. Nagraliśmy je najpierw w moim domu w Anglii, tylko dema, ale teraz robimi je na serio. Tak więc mamy teraz, w tej chwili, 6 kawałków.
O Ricku Rubinie:
– Cóż, on tylko zaraża nastrojem, tak naprawdę. Wprowadza cię w nastrój. Nie jest jednym z tych, co wtrąca się bezpośrednio. Zostawia ci robotę i mówi „Lubię to”, albo „Nie lubię tego”.
O Billu Wardzie i jego ew. powrocie do zespołu:
– Zawsze będziemy kochali Billa, ale myślę, że sprawy zaszły już ponad to, bo trwa to już tyle, że nie wydaje się, by coś z tego już teraz wyszło. Może w jakimś momencie moglibyśmy grać znów razem.
Jego najmilsze wspomnienie Dio:
– Oh, mam wiele wspomnień z Ronnim. Wiele wspaniałych chwil. Szczególnie wtedy, gdy robiliśmy z Ronnim ostatni album i ostatnie trasy, to był zupełnie nowy świat. Bawiliśmy się tak dobrze i nie mogliśmy doczekać się zrobienia kolejnej płyty. Tak więc, mam wiele świetnych wspomnień zw. z Ronnim.
Tony na wspomnianej gali otrzymał nagrodę „King of Rock 'N Roll”.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=AfP1YENOZIE