Zakończenie kariery przez Black Sabbath było trudne nie tylko dla fanów, ale także dla samych muzyków. W rozmowie dla Eon Music, Tonny Iommi opowiedział o swoich zwyczajach podczas ostatniej trasy:
Nie, nie ćwiczyłem podczas wolnych dni. Grałem te utwory tylko, gdy byliśmy na scenie. Nie potrafię już usiąść i ćwiczyć. Nie wiem dlaczego. Znudziło mnie to.
Jeśli coś tworzę, to potrafię grać godzinami. Jednak podczas trasy koncertowej gram tylko na scenie. Nie ćwiczę nic w wolnym czasie.
Gitarzysta został także zapytany, czy tęskni za czasami, gdy wykonywał utwory z ery Dio:
Tak, zdecydowanie. To były dobre kawałki. Kiedy koncertowaliśmy z Ronniem, to graliśmy tylko ten materiał i nic więcej z klasyków Sabbath. Podobało nam się to i taki set stworzyliśmy. Później wróciliśmy do grania starych kawałków, które ponownie polubiłem, więc była to dla mnie miła odmiana.
A Wy który materiał wolicie – nagrany z Dio czy Ozzy’em?
