Czy może być lepsza okazja do powrotu na scenę niż 50-lecie zespołu? Genesis stuknie niedługo pół wieku, dlatego dziennikarze UCR zapytali klawiszowca i współzałożyciela – Tony’ego Banksa – o ewentualny reunion oryginalnego składu.
Myślę, że to naprawdę niemożliwe. Jeśli już coś zrobimy, to moim zdaniem powinniśmy zadbać o 'The Silent Sun’ w 50. rocznicę tego utworu. Nie planujemy zbyt wiele, zwłaszcza, że Peter (Gabriel) jest strasznie trudną osobą.
Widuję go często, ale…[Śmiech] jest tak trudny. Nawet, gdy jakiś pomysł mu się spodoba. Dwadzieścia lat temu zrobiliśmy ostatni reunion Genesis. Pamiętam, że 5 lat przed tym chcieliśmy to zrobić z Peterem, ale on…[Śmiech] na początku był za, a później wszystko utrudniał.
Samo zebranie się razem w jednym miejscu jest niemożliwe, serio. Jedyny wariant to występy w składzie Phil Collins, Mike Rutherford i ja, ale to też trudna sprawa, bo Phil jest obecnie na innym etapie niż 20 lat temu.
