Być może niektórych zaskoczy fakt, że słynny gitarzysta ma za sobą nie tylko karierę muzyczną. Tom w młodości wybrał się na Harvard, która teraz po latach w jednym z wywiadów wspomina. W rozmowie z Full Metal Jackie opowiada:
Nie miałem pieniędzy, żeby tam iść. Wiesz, ile kosztuje tam rok? 1 500 dolarów! Jak to zrobiłem? Jestem bystrą osobą i otrzymałem stypendium. Harvard chciał, żeby pierwsza klasa była ekonomicznie i socjalnie zróżnicowana, więc umożliwili ludziom takim jak ja, którzy nie mieli kasy, żeby się dostać. Kluczową kwestią tam było pogodzenie różnych aspektów życia, a konkretnie grania w zespole i studiowania. Kształciłem się w naukach politycznych, zdobywałem wyróżnienia i ćwiczyłem grę na gitarze 4 godziny dziennie. Grałem też na piwnych imprezach, gdzie byłem ubrany w spandex i koszulki z zamkami na nim, jak to było np. w Dokken. Tak więc to było interesujące doświadczenie, każdego dnia takie balansowanie na granicy dwóch światów. Jeden to rewolucyjna polityka, a drugi granie solówek z utworów Ozzy’ego Osbourne’a.
