W rozmowie przeprowadzonej na potrzeby Billboard.com frontman Slayera wypowiedział się o planach zespołu na okres po festiwalu Rockstar Energy Drink Mayhem, który odbędzie się na początku sierpnia:
Pewnie zejdziemy się i zaczniemy pisać i nagrywać nowy album. Przyjrzymy się temu, co już mamy, i zaczniemy to składać w całość. Mamy trochę luźniejsze podejście, nie rozdrabniamy się jak kiedyś. Trzeba pozwolić rzeczom dziać się i zobaczyć, co z tego wyjdzie. Mamy nadzieję, że spodoba nam się efekt końcowy… Wszystko w tym zespole tak się odbywało – „Wow, zróbmy to!”. Wiemy, że wynik będzie dobry.
Dowiedzieliśmy się też, co nowego u Jeffa Hannemanna:
Jeff przechodzi ciężką próbę. Ćwiczy granie, zajmie to trochę czasu. Pracuje nad siłą ręki i swoją grą. Da radę grać, ale nie przez dłuższy czas. Zawsze tak jest, że powrót do sprawności trwa długo, gdy uszkodzony jest nie tylko mięsień, ale i nerwy. Nie odbywa się to łatwo i szybko.
Na tej ostatniej trasie bardziej niż na poprzednich odczułem jego brak. Publiczność sprzyjała i była liczna, naprawdę dobra. Patrzyłem na nich i myślałem „Jeff, gdzie się podziewasz? Pracowałeś na to 30 lat. Powinieneś być tutaj.” Powinien cieszyć się tym etapem kariery. Nie mogę doczekać się jego powrotu.
