Sodom od tego roku jest kwartetem po zmianie składu dokonanego przez jego lidera. Nasuwa się więc oczywiste pytanie: Kiedy nowa płyta? Co prawda jako przedsmak już niedługo ukaże się EP-ka „Partisan” – z dwoma premierowymi utworami i jednym koncertowym – jednak fani z pewnością czekają na informacje o pełnometrażowym albumie.
Grecki webzine Rock Overdose korzystając z okazji, zapytał Angelrippera, czy są plany związane z nowym krążkiem. Co na to odpowiedział Tom?
Tak, ale chcemy pracować nad nim bez presji czasu, więc nie rozmawiamy z wytwórnią o dacie premiery. Jednak jeśli wszystko będzie gotowe, postaramy się wydać go pod koniec 2019 r.
Do Sodom powrócił też Frank Blackfire, który grał w zespole w latach 1987-1989. Lider tak wypowiada się o ponownym graniu z gitarzystą:
To jak siedzenie w maszynie czasu. Byłem bardzo zadowolony, że nie zmienił brzmienia swojej gitary na przestrzeni dziesięcioleci, jak i sposobu pisania utworów. To takie szalone. Kiedy po raz pierwszy przećwiczyliśmy ‘Nuclear Winter’, ‘Sodomy & Lust’, ‘Christ Passion’ byłem zaskoczony, że brzmienie gitary jest dokładnie takie samo jak na płycie „Persecution Mania” lub „Agent Orange”. Teraz możemy odtworzyć te utwory tak jak w oryginale podczas koncertów.
Niedługo można będzie się o tym przekonać. Sodom wraz z Exodus, Death Angel i Sucidal Angels zagra we Wrocławu 3 grudnia w Centrum Koncertowym A2 w ramach MTV Headbanger’s Ball Tour.
