W wywiadzie dla Billboard.biz, Scott Sokol, od 15 lat booking agent Slayera, zapytany został o różne sprawy zw. z zespołem, w tym o nowy album. Dalej tłumaczenie jego wypowiedzi.
http://www.youtube.com/watch?v=0A6XiQmtGBk&feature=player_embedded
– Czy były rozmowy o tym, by zrobić przerwę od koncertowania po śmierci Jeffa Hannemana?
Myślę, że gdyby to się stało, gdy byliby razem byli na trasie, mogłoby to wyglądać inaczej. Ale Jeff w tamtej chwili nie koncertował z zespołem od blisko 3 lat. W chwili odejścia Jeffa Gary był w zespole od 2,5 roku. Nie pomogłoby nikomu odwołanie tego, co już robili. Ten zespół lubi wychodzić do ludzi i grać. Nie jestem ich rzecznikiem, czy coś, ale myślę, że częścią sposobu, w jaki radzą sobie z problemami, jest robienie tego, co kochają. A kochają wychodzić i robić swoje.
– O zmianie brzmienia zespołu na żywo z Garym Holtem na scenie:
Nie wydaje mi się, żeby coś nie grało. Nie da się zastąpić Jeffa. Garry nie zastępuje Jeffa, który jest legendą samą w sobie. Ale Gary Holt do pewnego stopnia też nią jest. Jest po prostu inny stylistycznie. Brian Johnson i Bon Scott to różni frontmani AC/DC, ale obaj są legendarni na swój sposób. Poniekąd więc można tak na to patrzeć.
– O tym, czy istnieją plany nagraniowe nowego materiału w najbliższym czasie:
Zdecydowanie pracują nad nową muzyką. Więcej zostanie ujawnione w nadchodzących tygodniach.