10 lat temu Sammy Hagar ponownie połączył swoje siły z Van Halen, aby odbyć trasę, która zakończyła się w złej atmosferze. Od tego czasu wokalista nie rozmawiał z żadnym innym członkiem zespołu. W ostatnim wywiadzie dla VH1 Radio Network Hagar został zapytany o to, czy ma jakiś kontakt z kimś z Van Halen:
Rozumiem Michaela Anthony’ego (byłego basistę Van Halen – przyp. red.), jestem jak jego druga połowa. Ed i Al (Eddie i Alex Van Halen, gitarzysta i perkusista – przyp. red.) zawsze będą Edem i Alem. Uwielbiam tych kolesi, ale… Daję sobie radę z Alexem, ale nie mogę sobie poradzić z Eddiem.
Ostatni reunion Van Halen był dla mnie okropnym doświadczeniem. Napisałem o tym książkę i nie jest mi przykro, że mówię takie rzeczy. Opisałem tam z mojej perspektywy, co się wtedy działo. To był naprawdę zły układ.
Sammy dodaje:
Ci goście, nienawidzę tego mówić, ale muszę to zrobić – ci goście zrobili ze mnie durnia około 4 razy. To znaczy, ile razy pozwolisz komuś uczynić z siebie idiotę? Spójrz na to, co zrobili Mike’owi. Nawet nie powiedzieli mu, że wyleciał z zespołu. Mikey przeczytał w pieprzonym Rolling Stone, że Wolfie (Van Halen, syn Eddiego – przyp. red.) jest teraz nowym basistą Van Halen. Ci goście to zrobili, to nie jest fajne – mam gdzieś bycie z takimi ludźmi czy granie z nimi, więc nie mamy ze sobą kontaktu.
Pomimo ostrych słów, które Hagar wypowiada na temat braci Van Halen, wciąż jest on dumny z albumów, które razem nagrali:
Nie ma szans, żebym powiedział coś złego na temat ich pracy czy muzykalności. To świetni instrumentaliści. Napisaliśmy razem trochę wspaniałych utworów i przeżyliśmy około 9 lat najfajniejszego okresu, jaki przytrafił mi się w moim życiu. Imprezowaliśmy – kochałem to – i czuliśmy podmuch, przez co osiągnęliśmy wielki sukces, ale oni się ode mnie odwrócili. Nie wiem, co takiego się wydarzyło.
