Frontman Machine Head zagrał pierwszy w swoim życiu akustyczny koncert solo 21 stycznia w Hollywood. Występy Flynn zorganizował na swojej drodze wokół zbliżających się targów NAMM i w sumie ma dać ich pięć. Jak mówi, stanowią one część jego odwyku:
„Tylko ja i mój techniczny Scott jadący przez Kalifornię w mojej Toyocie 4Runner, starając się… sam nie wiem… starając się zgubić, chyba. Połowa coverów, połowa kawałków Machine Head, wszystko akustycznie, żadnej setlisty, wymyślam ją w locie. Grałem zeszłego wieczoru w Hollywood i to była naprawdę, naprawdę fajne. Bawiłem się świetnie, opowiadałem historie, śmiałem się, były też ciężkie momenty, spędziłem czas ze świetnymi ludźmi, to było terapeutyczne jak chuj.
Muszę to robić. Muszę stawiać sobie wyzwania, muszę wyjść i grać koncerty, wyjść ze swojej bezpiecznej strefy i sobą potrząsnąć, pobyć sam, sam ze sobą. Nie jestem teraz szczęśliwy, muszę to gówno ogarnąć, muszę znów znaleźć ten ogień, inspirację, czy, nie wiem nawet czego szukam, czegoś, i czuję, że to może mi pomóc odnaleźć tego część. Nie byłem tak w zw. z czymś podekscytowany od dłuższego czasu.”
Fanowskie nagrania z koncertu znajdziecie dalej wewnątrz newsa.

httpvh://www.youtube.com/watch?v=VcO1HyuKZqc&feature=player_embedded
httpvh://www.youtube.com/watch?v=vzRSMoeAo3M&feature=player_embedded
httpvh://www.youtube.com/watch?v=gKvEzZwcZWA&feature=player_embedded
httpvh://www.youtube.com/watch?v=mgoRRWqnZmU&feature=player_embedded
httpvh://www.youtube.com/watch?v=COkPPybZBt8&feature=player_embedded
httpvh://www.youtube.com/watch?v=dn2sqzTkJuU&feature=player_embedded
httpvh://www.youtube.com/watch?v=CQM-BLCwIo8&feature=player_embedded