Rock And Roll Hall of Fame to nie lada wyróżnienie dla wszystkich muzyków, którzy zwyciężą proces nominacji i uzyskają tytuł laureatów. W 2017 roku do owej słynnej formacji dołączą:
- Electric Light Orchestra
- Joan Baez
- Journey
- Tupac
- Yes
- Pearl Jam
- Nile Rodgers (Award for Musical Excellence)
Istnieje wiele zespołów, które od lat starają się o uzyskanie sławnego tytułu, lecz bez powodzenia, co często staje się powodem ich niezadowolenia, a wręcz oskarżeń wobec komisji sędziowskiej, której zarzuca się wówczas zlekceważenie. W pewnym sensie podobnego zdania jest również frontman zespołu Judas Priest — Rob Halford, który kategorycznie uważa, że jego zespół zasłużył na to wyróżnienie.
Zawsze przyrównywałem Rock And Roll Hall Of Fame do NFL albo NBA, czy baseballu. To uznanie, wspaniale jest dostawać tego typu szansę. Osobiście przyjąłbym to z wielkim zadowoleniem. Myślę, że na to zasługujemy.
Rob Halford wypowiedział się również na temat Rock And Rol Hall Of Fame dla radia Sioux Falls z Południowej Dakoty:
Rock And Roll Hall Of Fame to kontrowersyjny podmiot. To nie to samo co Baseball Hall Of Fame, czy NFL Hall Of Fame. Te niesamowite instytucje mają niewielki stopień dyskursu, ale z powodu muzyki, podobnie jak sportu, są pełne pasji. Myślę, że Rock And Roll Hall Of Fame jest coraz bardziej zróżnicowana, co uważam za prawidłowe. Muzyk jest muzykiem itd. Jeśli udało Ci się osiągnąć niesamowity wynik swoimi dokonaniami, aby być po nich rozpoznawanym, to wielki honor. A kiedy nadejdzie ten dzień, to będzie wielka przyjemność.
Dołączenie Judas Priest do hali sław, jest istotnym elementem dla Roba Halforda. Nieco innego zdania jest Glenn Tipton, który zwyczajnie stwierdził, że tak naprawdę, nie wie, czy Priest kiedykolwiek zostanie nagrodzone wspomnianym wyróżnieniem. Jeśli tak, z pewnością będzie bardzo zadowolony, natomiast jeśli nie, nie zmieni to zbyt wiele.
