Prophets of the Rage są obecnie w europejskiej trasie koncertowej, w ramach której zagrają już za 3 tygodnie na gdyńskim Open’erze. Zespół tworzą Tom Morello, Brad Wilk i Tim Commerford znani z Rage Against the Machine i Audioslave, wspierani przez raperów Chucka D z Public Enemy i B-Real z Cypress Hill.
W ostatnim czasie grupa zagrała na Rock am Ring oraz Pinkpop, gdzie dołączył do niej Serj Tankian wykonując wspólnie 'Like a Stone’ Audioslave, natomiast na wczorajszym koncercie w Berlinie pozostali członkowie Audioslave znów złożyli hołd zmarłemu wokaliście tego zespołu, Chrisowi Cornellowi. Zagrali 'Like A Stone’ tym razem bez udziału jakiegokolwiek wokalisty, a na puste miejsce przy mikrofonie padało jedynie światło reflektora:
Wykonanie z Tankianem na festiwalu Pinkpop:
Śmierć Cornella, którego prawdopodobnie przedawkowanie leków psychotropowych pchnęło do popełnienia samobójstwa, wciąż jest szeroko komentowana w środowisku muzycznym. W ostatnim wywiadzie na ten temat wypowiedział się basista Billy Sheehan, znany m.in. z Mr. Big, zespołu Davida Lee Rotha czy The Winery Dogs:
Wkurzyło mnie to, bo wierzę – i to nie tylko moja opinia – na podstawie tego, co widziałem w mediach… Wierzę jego żonie, która przywołała całą tę okropną sytuację z lekami i tak wielu ludzi umiera, bo przez przypadek wzięli dwie tabletki albo zapomnieli, że wzięli jedną i wzięli następną albo całkiem zapominają zabrać i mają objawy odstawienia.
Kiedy widzisz ostrzeżenie na leku, które mówi, że jako efekt uboczny mogą wystąpić myśli mordercze lub samobójcze, zastanowiłbym się dwa razy zanim… Po prostu nie wierzę, że takie rzeczy są na rynku i musi być jakaś lepsza droga. Nie jestem pewien jaka ona jest, ale mamy wspaniały świat pełen inteligentnych ludzi i niesamowitą naukę, więc musi być lepsza droga niż te substancje, które są tak niebezpieczne. Przypadkowo zapominasz i wypijasz drinka po zażyciu tabletki i możesz umrzeć. Wielu ludzi dziś umiera od leków na receptę branych zgodnie z zaleceniami, przepisanymi legalnie, niż w wypadkach samochodowych. Niesamowita statystyka.
Współczuję rodzinie Chrisa, przyjaciołom i fanom. To straszna, niepotrzebna strata. I mam nadzieję… Jedyna dobra rzecz, jaką można z tego wyciągnąć to to, że ktoś zrobi krok w tył i powie „Musimy coś z tym zrobić.”
