Jak wiadomo, Phil Demmel zastąpił niedawno Gary’ego Holta podczas europejskiej części pożegnalnej trasy Slayera – Holt zrezygnował z tournée z powodów rodzinnych. Demmel nie miał zatem łatwego zadania. Pod koniec listopada zagrał ostatni koncert z Machine Head, a już niebawem miał wesprzeć legendę thrash metalu.
Tak wspomina Phil całą tę sytuację:
Zakończyłem trasę z Machine Head – opuściłem zespół po zagraniu ostatniego koncertu – a następnego dnia otrzymałem wiadomość od Kerry’ego Kinga: „Myślisz, że dasz radę nauczyć się 19 utworów Slayera i być tutaj za dwa dni?”
Moja żona była w domu z naszym synem i prowadziła nasz biznes, a mnie nie było przez dwa miesiące. Była taka szczęśliwa, mając mnie w domu. Pokazałem jej wiadomość, a ona powiedziała: „Musisz jechać. Musisz to zrobić.” Zacząłem więc uczyć się utworów w samolocie. Wyszedłem i zagrałem swój pierwszy koncert w poniedziałek w nocy.
Gitarzysta przyznał, że znał już niektóre partie do kilku utworów, ale rozgryzienie szczegółów było tym, co zajęło mu najwięcej czasu.
