Opinie na temat przyszłości zespołów bez ich oryginalnych członków są podzielone. Dla niektórych odejście choć jednego jest powodem do zakończenia działalności. Natomiast inni, jak Paul Stanley, mają zgoła odmienne zdanie. W wywiadzie z 955 KLOS powiedział:
Uważam, że KISS jest konceptem, umową, sposobem przedstawienia czegoś i rozrywki dla fanów, a to wychodzi daleko poza mnie. Jestem ogromnym swoim fanem i wydaje mi się, że jestem naprawdę dobry w tym, co robię. Jednak nie oznacza to, że ktoś inny nie może przyjść i przynieść ze sobą czegoś nowego do zespołu. Nie chodzi o tworzenie klonów, kopiowanie mnie, jednak na mnie wpływało wielu ludzi, więc i są gdzieś osoby, na które wpłynąłem ja. Naprawdę wierzę, że KISS mogą, powinni i będą kontynuować bez żadnego oryginalnego członka. Wiesz, DNA zespołu jest w każdym naszym występie. To cała otoczka. Efekty, specyfika, sposób witania publiczności. Zawsze będzie o to chodziło. Jednak wierzę, że nikt nie robi tego lepiej od nas i nie będzie.
