Serwis The Telegraph przeprowadził ostatnio wywiad z członkami Black Sabbath. Dwie najciekawsze wypowiedzi Ozziego czekają poniżej:
O tym, czemu pomysł nagrania płyty 11 lat temu upadł:
Przez moje ego – przez pewien czas jechałem na byciu jebaną gwiazdą telewizji, wykorzystywałem swoje pięć minut. Zbyt dobrze było mi ze sobą, więc zajęło mi trochę czasu, żeby sobie wszystko w głowie poukładać. Chodzi mi o to, że nie istnieje coś takiego jak Ozzy Osbourne i Black Sabbath. Kurwa mać, jest tylko Black Sabbath.
O tym, ile potrwa trasa promująca album „13”:
Zależy od Tonego. W tym momencie, przed nami tygodnie trasy, potem Tony znowu musi udać się na leczenie. Przeszedł już przez chemio i radioterapie, teraz musi wzmocnić swój system immunologiczny. Mam wielką nadzieję, że wszystko zmierza ku dobremu. Jestem pewien, że tak jest. Jednakże z takimi rzeczami nigdy nic nie wiadomo.
