Oscar Dronjak (Hammerfall): “To świetne, że po tylu latach wciąż możemy grać z taką energią!”

0

Hammerfall to jeden z najpopularniejszych powermetalowych zespołów. Grupa powstała w 1993 roku w szwedzkim Goeteborgu i na swoim koncie ma 10 albumów studyjnych. We wrześniu ukaże się ich najnowsza płyta zatytułowana “Dominion” i z okazji jej nadchodzącej premiery wywiadu dla deathmagnetic.pl udzielił założyciel zespołu, Oscar Dronjak.

Pod wpływem niedawno opublikowanych nowych utwór wiele osób zaczęło zastanawiać się, jak to jest możliwe, że wciąż udaje Wam się nagrywać równy materiał, który na przestrzeni lat wciąż przykuwa uwagę, mimo że nie odrywacie się od brzmienia, z którego was znamy?

Bo to wszystko co umiemy robić! Gramy od 20 lat heavy metal, który znamy i lubimy. To cała filozofia! Nadchodzący album „Dominion” trzyma się tej samej konwencji co „Built to Last”. Wiele zespołów gra to samo i chwała im za to. Dla mnie cały proces tworzenia polega na tym, że to co tworzymy nie może być tylko dobre, gdyż za każdym razem musi być świetne! Podczas tworzenia najnowszej płyty mieliśmy czas, aby sprawdzić czy nasz materiał przetrwa „próbę czasu” i czy wszystko jest tak jak chcielibyśmy, żeby było. Jednak pracując nad „Built to Last” nie mieliśmy tej możliwości, dlatego cieszymy się, że spędzając ostatnie miesiące nad Dominion” mogliśmy z tej szansy skorzystać. Uważam, że nadchodzący album przypomina „Glory to the Brave” i nie mówię tutaj o podobieństwach utworów, ale o energii i o tym jak na tej płycie brzmimy. To świetne, że po tylu latach wciąż możemy grać z taką energią!

Mówiąc o pozostaniu wiernym swoim brzmieniom, przychodzą mi na myśl In Flames, których fanom nie podoba się kierunek, w który zmierza muzyka zespołu. Zastanawiam się, czy kiedykolwiek myślałeś nad tym, aby pewnego dnia nagrać coś, co odbiegałoby od waszego stylu?

To dla mnie bardzo proste, gdyż nie zrobilibyśmy czegoś takiego jako Hammerfall. Mam na myśli to, że takie zespoły jak Motorhead są w pewnym rodzaju marką i ludzie ich słuchający wiedzą czego się od nich spodziewać. Jako słuchacz lubię, kiedy artyści pozostają przy swoim stylu. Sam jestem fanem Alice Cooper, którego muzyka ulegała wielokrotnym zmianom stylistycznym. Jeżeli cały czas grałby to samo, słyszelibyśmy tylko ciągłe kopie jego albumów z lat 70’. Nikt nie powinien oczekiwać od muzyków tworzenia ciągle takiego samego materiału. Chłopaki z In Flames mają prawo grać to, co chcą. My dajemy gotowy produkt, a nikt nikogo nie zmusza do jego zakupu.

Podczas promocji „Dominion” przyznaliście, że utwór „We Make (Sweden Rock)” jest hołdem dla metalowych zespołów ze Szwecji. Czy czerpiecie również inspiracje z innych gatunków muzyki?

Oczywiście! Ja siedzę głównie w heavy metalu, jednak Joachim jest fanem wielu różnych gatunków co, jak uważam, jest rzadko spotykane u wokalisty. Czerpiemy inspiracje z wielu rzeczy takich jak telewizja czy książka. Wiele rozmaitych czynników sprawia, że czerpiemy motywacje do pisania nowego materiału.

Oczywiste jest to, że szwedzka scena muzyczna wyprodukowała wiele zespołów. Czy dzięki byciu jej częścią zauważyłeś jakieś młode grupy, które w przyszłości będą mogły zastąpić na scenie tych absolutnych gigantów?

Nie śledzę specjalnie współczesnej sceny muzycznej. Prawda jest taka, że nie słucham obecnie muzyki tak samo jak kiedyś. Kiedy odtwarzam album Manowar, wywiera na mnie takie samo wrażenie jak 30 lat temu. Sprawa kompletnie inaczej wygląda w przypadku, kiedy dane mi jest doświadczyć nowego zespołu. Nie słucham tego niestety jako fan. Jestem profesjonalnym muzykiem przez taki długi czas, że muzyka dociera do mnie w zdecydowanie inny sposób. Wszystko to sprawia, że to co tworzą nie jest w stanie mnie pochłonąć. Może to sprawa starzenia się? Niestety nie ma wielu grup, które mógłbym zarekomendować. Zagraliśmy jednak parę koncertów z Lancer 2 lata temu, którzy nas supportowali. Twilight Force również są dobrzy, prezentują typowy power metal i niedługo wydają nowy album, na co niecierpliwie czekam.

Rok temu Bruce Dickinson powiedział, że wolałby widzieć wśród publiczności więcej młodych fanów, aniżeli tych starszych. Zgadzasz się z jego słowami czy jest to dla ciebie raczej obojętne?

Jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż młode pokolenie jest przyszłością heavy metalu! Tak, zdecydowanie się z nim zgadzam. Na przestrzeni ostatnich lat publiczność zdecydowanie „wymłodniała”, gdyż jeszcze jakiś czas temu ludzie, którzy przychodzili na koncerty byli zdecydowanie starsi niż obecnie.

Udostępnij to

O autorze

Avatar

Fanatyk tradycyjnego heavy metalu, muzyki progresywnej oraz melodeathu. Ponad wszystkie zespoły ceni Iron Maiden, Led Zeppelin oraz Metallikę.