Radiowe listy przebojów potrafiły w swojej historii wypromować niejednego artystę. Jednak trudno przebić się do nich metalowym zespołom. Steve Harris – lider Iron Maiden – w rozmowie z iNews opowiedział, co myśli na temat 'występowania’ w rozgłośniach radiowych.
To wspaniałe, gdy twoje kawałki są grane w radio, jednak nigdy na to nie liczyliśmy, bo nie przywykliśmy do tego ani trochę. Można się na to złościć, bo myślimy, ze zarówno my, jak i inne zespoły, zasłużyliśmy na to, aby tam zagościć. Jednak to często zamknięty rynek.
Myślę, że wynika to z tego, że nigdy nas nie rozumieli. Nigdy nie mieli okazji nas oglądać. Ci ludzie nie widzą nic poza czubkiem swojego nosa – nie rozumieją metalu. Może gdyby poszli na nasz koncert, to coś by do nich dotarło.
W podobnym tonie wypowiedział się manager zespołu – Rod Smallwood.
Nie grają naszych utworów w żadnej stacji, naprawdę. Nie przejmujemy się tym. Szczerze mówiąc, najważniejsza jest liczba osób, które przychodzą nas oglądać.
Sytuacja w Wielkiej Brytanii to farsa. Gdziekolwiek na świecie Maiden jest mainstreamowym zespołem. To naprawdę mnie wkurza, że zespół nie otrzymuje należytego szacunku, zwłaszcza z uwagi na ich zasługi dla kraju. Wkurza mnie to znacznie bardziej niż chłopaków. Uważam, że to snobistyczne. Gdy zwiedzaliśmy NASA, to wszyscy byli tam fanami Maiden. Podobnie jeśli chodzi o CERN, którzy zaprosili nas, bo wszyscy naukowcy są naszymi sympatykami. Może niektórzy ludzie nie mają mózgów, skoro nie potrafią tego dostrzec.
