W świeżym wywiadzie dla Overdrive Nicko McBrain z Iron Maiden został zapytany o to, czy myślał, że jego zespół zakończy działalność po tym, jak u wokalisty Bruce’a Dickinsona zdiagnozowano raka. Perkusista odparł:
Byłbym kłamcą, gdybym stwierdził, że ani przez minutę nie myślałem, że Iron Maiden jest skończone. Mówiąc jednak szczerze, bardziej myślałem o tym, że mogę stracić swojego przyjaciela, niż o czymkolwiek innym.
McBrain, który deklaruje się jako chrześcijanin, kontynuuje:
Padłem na kolana i odmówiłem modlitwę, zbierając do kupy swoje myśli i nastawiając się pozytywnie do całej sprawy. Myślałem: „Jeśli ktokolwiek miałby z tym wygrać, to będzie Bruce”. On ma bardzo pozytywne podejście do wszystkiego, co robił w swoim życiu, albo co robi obecnie. W gruncie rzeczy, modliłem się za niego i moje modlitwy zostały wysłuchane, tak samo, jak wszystkich innych, którzy go znali i się o niego troszczyli.
Według Nicko, diagnoza nie wpłynęła w żaden sposób na nagrywanie najnowszego albumu Maidenów, ,,The Book Of Souls”:
Czy wiesz, że żaden z nas aż do momentu nagrania wszystkiego nie wiedział, że Bruce jest w kiepskim stanie? Nagrał cały album, wiedząc, że coś jest z nim nie tak, ale zdiagnozował to dopiero, gdy wszystko było gotowe. Tak więc ,,The Book Of Souls” jest bardzo wyjątkowa zarówna dla mnie, jak i dla pozostałych chłopaków.
Bruce nie wiedział nic do grudnia 2014 roku, a potem zaczął leczenie w styczniu obecnego roku. Ani my, ani on nie byliśmy świadomi tego nowotworu.
Nowy krążek Maidenów jest już dostępny od jakiegoś czasu. Zgadzacie się z Nickiem, że to najlepszy album, jaki Brytyjczycy kiedykolwiek nagrali?
