Frontman Behemoth, Adam „Nergal” Darski, niedawno wypowiedział się na temat kontrowersji jakie muzyka zespołu wzbudza w Polsce.
Twórczości Behemoth nie da się odmówić pomysłowości i oczywistej prowokacji, ale – według Nergala – jest w tym konkretny cel.
Mówiłem o tym już kilka razy: Szwecja nie potrzebuje Nergala. Powiedziałem to, kiedy byłem w Helsinkach, bo nie sądzę też, że Finlandia jest krajem, który mnie potrzebuje. To Polska mnie potrzebuje, aby się rozwijać.
Nie ma ewolucji bez kwestionowania praw i prowokowania ludzi do dyskusji – to właśnie robimy i do tego stworzono sztukę.
Parafrazuję jednego z moich ulubionych polskich pisarzy – Witolda Gombrowicza – który wypowiedział się o literaturze. Sparafrazuję i sprowadzę to do poziomu muzycznego lub artystycznego: „Sztuka nie jest po to, aby ułatwiać życie. Jest po to, aby je utrudniać.”
Niech cię niepokoi, niech namiesza, niech będzie kontrowersyjna. Nie może być łatwo. Jeśli jest łatwo, to jest to pewnie jakaś opera mydlana w telewizji. To nie sztuka.
