Niedawno tłumaczyliśmy fragment książki Scotta Iana, w którym gitarzysta opisywał najgorszy okres w historii Anthraxu. Muzyk wspomniał tam m.in. o gwiazdorskim i ciężkim do zniesienia zachowaniu ówczesnego wokalisty zespołu, czyli Neila Turbina.
Nie minęło wiele czasu, a Neil odniósł się do udostępnionego fragmentu autobiografii Iana i skrytykował sposób, w jaki został w nim opisany:
Wspaniale było obserwować Anthrax przez te wszystkie lata. Jestem bardzo szczęśliwy ze wszystkich obecnych i byłych członków zespołu, którzy byli jego częścią. Pomimo tego uważam, że to bardzo smutne, iż ktoś, z kim nie miałem kontaktu przez 30 lat czuje, że koniecznym jest wymyślać kłamstwa na mój temat w celu zwrócenia na siebie uwagi.
Życzę im wszystkiego najlepszego w związku z ich nowym fikcyjnym dziełem. Jestem pewny, że będzie ono tak dobre jak ,,Władca Pierścieni”.
