Włoski portal SpazioRock.it przeprowadził ostatnio wywiad z Mikaelem Åkerfeldtem i Fredrikiem Åkessonem, członkami Opeth. Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej, a my przetłumaczyliśmy dla Was najciekawsze fragmenty.
Jakie miejsce ma teraz Opeth na scenie metalowej:
Mikael: To proste, szczególnie w świecie metalu – to znaczy, nie znam niczego innego niż świat metalu, ponieważ tu jesteśmy, wiesz o co mi chodzi? Ale staramy się trochę popychać granice, głównie muzyczne. I chcemy działać na własną rękę. Nie lubimy należeć do grupy, wolimy działać na własną rękę. Ale nie ma problemu jak nas przyłączają do sceny metalowej, to jest nasze pochodzenie. Nasze źródło to naprawdę ekstremalny metal i sądzę, że stopniowo od niego odeszliśmy. Ale nadal czujemy, że należymy do tej sceny metalowej, że tak powiem, ale nie widzimy żadnego pokrewieństwa z innymi zespołami, a na pewno nie widzimy pokrewieństwa z brzmieniem obecnego metalu.
Jak fani Opeth przyjęli ich ostatnie płyty:
Mikael: Scena metalowa jest… jest czymś o czym dużo myślałem i o czym dużo mówiłem, bardzo trudno jest mi zdefiniować czym ona jest, naprawdę. Wiem, że jeśli słuchasz brutalnego death metalu, to może ci się nie podobać to co teraz robimy. Uważam, że definicja metalu jest bardzo rozległa i nie jestem pewien czy można określić czym jest metal. Ale, jak już powiedziałem, to są nasze korzenie, więc czuję, że do niego należymy. I czuję, że wielu naszych fanów przeżyło z nami pewien rodzaj podróży. Oni dojrzeli. Może słuchali tej samej muzyki co my. Może jest dla nich łatwiej zrozumieć co teraz robimy.
W jaki sposób album „Watershed” z 2008 roku utorował drogę dla „Heritage” z 2011 i „Pale Communion” z 2014:
Mikael: Myślę, że stworzenie „Watershed” było konieczne do doprowadzenia nas do obecnego punktu naszej kariery. Nie musiałem walczyć o popchnięcie nas do przodu. Raz zacząłem na serio pisać materiał na „Heritage” i, że tak powiem, chciałem zostać w stylu „Watershed” przez jakiś czas, i wtedy pomyślałem: „Jebać to. Zróbmy coś nowego.” A potem poszło jak po maśle, jeśli rozumiesz o co mi chodzi. A stworzenie „Heritage”, nawet jeśli wielu fanów metalu, że tak powiem, nie lubi tego albumu, to myślę, że on dał nam przyszłość. Kocham tę płytę. Uważam, że jest unikalna. Nie moglibyśmy jej powtórzyć gdybyśmy chcieli, ale moglibyśmy się na niej oprzeć. On dał nam przyszłość. I myślę, że zatrzymalibyśmy się w miejscu gdybyśmy spróbowali zachować to brzmienie, które uczyniło nas popularnymi, że tak powiem. I cały czas uważam, że jak porównasz „Heritage” z „Pale Communion”, to moim zdaniem będziesz mógł je skojarzyć tylko z Opeth. Naprawdę, nie możesz ich skojarzyć z niczym innym. Ludzie mówią, że próbujemy brzmieć jak King Crimson, ale oni nie wiedzą o czym mówią, ponieważ to ani trochę nie brzmi jak King Crimson. Oni są dla nas tylko inspiracją.
www.youtube.com/watch?v=NbNrgNWJWFI