W zw. z wypowiedzią komandosa, który zastrzelił Bin Ladena, jakoby Metallica nie chciała, by używano „Enter Sandman” do torturowania więźniów w Guantanamo (jeden z nich miał się wręcz popłakać sądząc, że to sam Szatan do niego mówi), zespół wydał krótkie oświadczenie:
Ostatnio sporo mówi się o tym, że poprosiliśmy wojsko, by nie używało naszej muzyki by „zmiękczyć ludzi przed przesłuchaniem”. NIGDY nie odezwaliśmy się do wojska w żaden sposób w tej kwestii. Jakiekolwiek stwierdzenia sugerujące inaczej są nieprawdziwe.
Warto dodać, że Demon Hunter, który wg Strzelca miał rzekomo wtedy ochoczo „zgłosić się”, by to ich muzyki używano w zamian, również wydał niedawno oświadczenie ukazujące całą sytuację w innym świetle. Nie tylko wbrew twierdzeniom nie wysłali im swoich próśb, płyt, ani naszywek, ale też to wojsko zadzwoniło do nich i to 6 lat temu z pytaniem, czy mogą używać ich naszywek własnego autorstwa na swoich mundurach, bo są ich fanami (żadnych ustaleń poza tym). Dopiero teraz dowiedzieli się, że pytanie to zadała jednostka, która przeprowadziła słynną akcję, jednak poza tym, że byli ich fanami, z żadnymi propozycjami nie wychodzili.
To teraz my Was pomęczymy:
http://www.youtube.com/watch?v=1rNpWwHcY3g