W wywiadzie dla Roling Stone Lars i Kirk powiedzieli co nieco o trudach i pewnym rozczarowaniu zw. z filmem „Through The Never” Metalliki, którego produkcja pochłonęła lwią część czasu i pieniędzy zespołu z ostatnich paru lat. Do artykułu dołączono również filmik z powstawania produkcji i nie tylko:
– Jak to było zobaczyć siebie w 3D po raz pierwszy?
Lars: Nic kosmicznego się nie wydarzyło. Nie wydaje mi się, bym usiadł i przeprowadzał sesje analityczne co do różnic pomiędzy swoim, wiesz, podwójnym podbródkiem w 2D i 3D, ale może zrobię to za jakiś czas.
– Co wyniosłeś z tworzenia filmu?
Hammett: Naprawdę chcesz wiedzieć? Bycie muzykiem jest o wiele przyjemniejsze i o wiele fajniejsze od bycia aktorem. W robieniu płyt z zespołem jest dla mnie o wiele więcej emocji. Jest tylko nasza czwórka i może inżynier i producent. Sądziłem, że robienie filmu będzie podobne do robienia albumu, ale to totalnie, kompletnie się myliłem. Była nasza czwórka, a dalej reżyserzy, producenci i wszyscy ludzie z produkcji. Wszyscy ci ludzie mają swoje opinie o tym, jak film powinien się dalej rozwijać; to po prostu niesamowite, bo potrzebujesz tych wszystkich ludzi i musisz słuchać ich zdania, ponieważ mogą mieć rację. To dziwne, bo potrzeba znacznie więcej osób do zrobienia film niż potrzeba do zrobienia albumu. Teraz, gdy mamy to już za sobą i tego doświadczyliśmy, mogę powiedzieć, że to był fajny projekt, ale cieszę się, że jestem muzykiem.
Ulrich: Mi naprawdę sprawiał frajdę proces tworzenia filmu. Zawsze fantazjowałem o filmach i ich tworzeniu, oraz o zbliżeniu się tak bardzo do tego procesu. To było bardzo inspirujące i wzbogacające.
Inną rzeczą, z której zdałem sobie sprawę jest to, że filmy, które odnoszą duży, duży, duży sukces – wiesz, wszystkie te Iron Many i Gravity – to niesamowite, jak bardzo one w istocie przebijają się w kulturę, ludzi i świadomość. Możesz obnosić się ze swoim narcystycznym, pełnym ego [przekonaniu] „Oh, jesteśmy tacy fajni i jesteśmy w tym wielki, rockowym zespole”, a potem nagle [to zmienia się w]: „Kurwa!”.
Kiedy stajesz w szranki z filmami na tym poziomie zdajesz sobie sprawę, że to duża liga, a ty w jakimś sensie nadal grasz w tych małych. W kwestii tego, czego trzeba by przebić się na większą skalę i czy rock’n’rollowe kapele mają w tym swoje miejsce, dało mi to trochę nowych perspektyw. Prawdopodobnie nie skończyłem jeszcze swoich przemyśleń z tym związanych. Ale kiedy Batman: Początek zarabia $600 milionów, to mniej lub więcej znaczy, że 60 milionów ludzi go obejrzało. To, kurwa, sporo ludzi [śmiech].
– Czy myślałeś, że „Through The Never” stanie się hitem na takim poziomie?
Ulrich: Cóż, myślę, że za każdym razem, gdy coś robisz, w pewnym momencie oczywiście poczujesz rozczarowanie. Wydawało się, że w przypadku „Some Kind of Monster” mieliśmy grupę ludzi, którzy pokochali ten film, a niekoniecznie byli fanami Metalliki. I myślę, że sądziliśmy, że istniała szansa, że tak się stanie też teraz [w przypadku „Through The Never”], ale tak się nie stało. Może więc byliśmy rozczarowani, że do tego nie doszło.
– Czy masz nadzieję, że film otrzyma nowe życie jako wydawnictwo do kupienia?
Ulrich: Oczywiście każdy jeden filmowiec na tej planecie wypowie następujące zdanie: „Mój film powinien być oglądany na dużym ekranie, nie na iPodzie.” [śmiech] Ale ten film, powiedziałbym na swój egoistyczny sposób, naprawdę powinien być oglądany na dużym ekranie. Jeżeli dojrzysz w nim coś na 8-calowym ekranie w samolocie, to najzupełniej w porządku – i, rzecz jasna, chcę, aby ludzie obejrzeli go tak, jak tylko mogą, ale, jeśli miałbym wybierać, raczej wolałbym zobaczyć go w IMAX, aniżeli na 8-calowym ekranie w samolocie. Ale nie mogę tego kontrolować. W chwili, gdy to wypuszczasz, to to wypuszczasz.
– Czy kiedykolwiek zrobiłbyś jeszcze jakiś film?
Hammett: Z miejsca, o ile ktoś inny by za to zapłacił. To nie tylko inne doświadczenie, ale to szaleństwo, jak drogie jest zrobienie filmu. Zrobienie filmu jest o wiele droższe od nagrania kawałka muzyki.
– Dlaczego rozdajecie fragmenty posągu Lady Justice, „Doris”, wraz z niektórymi wydaniami?
Ulrich: Ponieważ mamy więcej niż jedną. Zbudowano dla nas kilka zapasowych, abyśmy mieli więcej opcji w filmie. Wiadomo, że istnieją super-hardcorowi fani, którzy oczekują tego rodzaju bliskości, tak sądzę. Starasz się po prostu wymyślić coś, czego może nie robiłeś przedtem. Więc to jest tak: Zwyczajnie chcesz zrobić coś, ale żeby nie było to nazbyt niedorzeczne i myślę, że zawsze można czemuś przypisać słowo „niedorzeczne”, ale chodzi o znalezienie odpowiedniej równowagi.
