Frontman Exodusa, Steve „Zetro” Souza, udzielił niedawno wywiadu dla irlandzkiego portalu Overdrive. Wokalista został zapytany, czy uważa, że Metallica „czuje presję” związaną z pracą nad nowym albumem, powodowaną przez inne zespoły z thrashowej sceny lat 80′ i fakt, że wiele z nich wydało w ostatnich latach bardzo dobre płyty. Zetro odparł:
Muszę szczerze mówiąc powiedzieć, że graliśmy w zeszłym roku dwa koncerty z Metallicą w Niemczech, na Rock Am Ring i Rockavaria. Odbyłem wtedy dwie świetne rozmowy, jedną z Kirkiem (Hammettem), drugą z Jamesem (Hetfieldem). Kirk to solidny facet i dogadujemy się świetnie. Grał w końcu na ostatniej płycie Exodusa (w utworze 'Salt The Wound’ – przyp. red.), wystąpiliśmy też na jego Fear FestEvil.
Jeśli chcesz spojrzeć na rozwój Metalliki jako zespołu, musisz cofnąć się do materiału, który wydali w latach 90′, jak „Load” (1996) czy późniejsze „St. Anger” (2003), a następnie ukazało się „Death Magnetic” (2008). Powiedziałbym więc, że zespół ten wraca powoli do klasycznego, thrashowego brzmienia Metalliki. Jednocześnie, to wielcy fani własnego gatunku i czuję, że wydadzą album zakorzeniony w klasycznym, thrashowym brzmieniu.
Posłuchaj nowego albumu Megadeth, „Dystopia” i powiedz mi, czy numer otwierający, 'The Threat Is Real’, nie zdziera ci pieprzonej skóry z twarzy? Cóż za otwarcie płyty! Myślę, że my zrobiliśmy podobnie z 'Black 13′ (pierwszy numer z płyty „Blood In, Blood Out” Exodusa – przyp. red.), który kopie cie prosto w twarz!
Naprawdę wierzę, że Metallica jest świadoma, co dzieje się w ogrodzie za domem, rozumiesz co mam na myśli? Myślę, że był okres, kiedy ludzie mówili: „Ehhh, Metallica. Oni już to zaprzepaścili.” Znam wielu ludzi, którzy tak twierdzili i przy okazji stracili do Metalliki szacunek. Ale zespół ten przeszedł całą ewolucję. Gdyby napisali 13 razy „Ride The Lightning”, bylibyśmy tym znudzeni. Możemy zobaczyć wspaniałą przemianę od „Master of Puppets”, przez „…And Justice For All” po „Black Album”. Myślę, że wiele zespołów straciłoby przy tym zainteresowanie, jednak w ich przypadku nie jest to prawdą, bo to obecnie największy zespół na świecie.
Souza dodaje:
Tak jak wspomniałem, zagraliśmy z nimi kilka koncertów w Niemczech. Pamiętam jak przechadzałem się korytarzem i na przeciwko mnie pojawił się James. Nie widzieliśmy się przez pieprzone lata. Odbyliśmy bardzo dobrą rozmowę i pośmialiśmy się z dawnych dni. Często jeździłem do ich domu w San Pablo, albo jak o nim mówiliśmy, do „Metallihouse”. To było jakoś w latach 83-84, imprezowaliśmy i spędzaliśmy razem czas, a Tom [Hunting, perkusista Exodusa – przyp. red.] i nasz dawny gitarzysta, Rick Hunolt opiekowali się tym domem, gdy chłopaki byli w trasie. Wspominaliśmy więc stare historie, po czym James popatrzył na mnie i powiedział: „Chodźmy na zewnątrz obejrzeć Kreatora!”.
Świetnie było wpaść na tych gości i naprawdę myślę, że bardzo zaskoczą wielu ludzi nowym albumem. Oni wiedzą, skąd się wywodzą. Wiedzą, gdzie są teraz. Nie możesz zaprzeczyć ich sukcesu- nie ma on sobie równych! Jeśli jednak zapytałbyś któregoś z nich, czy kiedykolwiek myśleli, że osiągną tak wiele, to jestem pewny, że każdy jeden odparłby: „Żartujesz sobie? Nigdy nie myślałem, że cokolwiek z tych rzeczy wydarzy się nawet za milion pieprzonych lat!”
Miejmy nadzieję, że słowa Zetro się sprawdzą i naprawdę będziemy zaskoczeni nowym krążkiem Metalliki. Oczywiście pozytywnie. Jak pewnie wielu z Was wie, Metallica przygotowuje reedycje swoich 2 pierwszych albumów. Część utworów pojawiła się już w sieci, możecie je przesłuchać na naszej stronie: 'Am I Evil/Motorbreath’, ’The Four Horsemen’.
