Od kilkudziesięciu lat Metallica utrzymuje się na poziomie jednego z największych i najlepszych metalowych zespołów świata. Zbiera przy tym wszelkie wyróżnienia, nagrody, oblegając szczytowe pozycje na listach popularności i sprzedaży na całym świecie. Co jakiś czas musi jednak mierzyć się z pojawiającą się falą krytyki, która swoim zachowaniem przypomina nieco wykres sinusoidy. O ile aktualnie wykres owej fali dąży ku swojej najniższej wartości, o tyle jeszcze kilka miesięcy temu, swoją obecność dała muzykom znać eksplozja negatywnych komentarzy i proroctw, znudzonych oczekiwaniem na nową płytę fanów. Szerzące się wówczas proroctwa o rzekomym końcu Metalliki, rozprzestrzeniły się w internecie. Wykres sinusoidy, przez długi czas, utrzymywał się wówczas na najwyższej wartości, w kontekście natężenia fali krytyki.
Wspomniana funkcja dotyczy całego składu Metalliki, choć znajduję się tam również jeden wyjątek. Spośród wszystkich muzyków, najbardziej od dobrych kilku lat, obrywa Lars Ulrich, wobec którego kierowana fala krytyki przypomina bardziej funkcję liniową o stałej wartości. Perkusiście zarzuca się bowiem brak umiejętności, czy kompletne niedopasowanie do zespołu. Wielu muzyków zdążyło wypowiedzieć się na ten temat, nie oszczędzając przy tym słów i często poniżając Larsa. Pojawiały się nawet propozycje zastąpienia Ulricha przez innych perkusistów. W ostatnim czasie do sytuacji odniósł się basista zespołu — Robert Trujillo, wyrażając się w sposób następujący, w wywiadzie udzielonym dla Drum Magazine.
Grałem z najlepszymi perkusistami rockowymi, poczynając od Josha Freese’a, kończąc na Brooksie Wackermanie, czy nawet Davie Lombardo, powiedział Trujillo. Ci goście szanują Larsa. Wiedzą, że ma unikalny styl gry i produkcji. Część z perkusistów, którzy nie mają tyle szczęścia co Lars, są pierwszymi do wysuwania oskarżeń. Nie wiem, czy to zazdrość, czy cokolwiek innego. Jedno jest pewne, naprawdę dobrzy perkusiści mają do niego szacunek.
W tym samym wywiadzie Robert Trujillo wypowiedział się jeszcze co nieco na temat jego spostrzeżeń odnośnie współpracy z Larsem Ulrichem.
Lars uwielbia grać, dodał Trujillo. Mam przez to na myśli, że uwielbia, kiedy perkusja odgrywa ważną rolę. Przypomina mi to sposób gry Jaco [Jaco Pastorius]. Oboje mają jakość, która naprawdę dobrze pasuje do każdego, z kim pracują. W grze Larsa jest ogrom osobowości. To sprawia, że staje się unikalna.
