3/4 czerwca 1996 roku światło dzienne ujrzał 6. studyjny album Metalliki pt. „Load”. Wydawnictwo było bardzo nietypowe, gdyż zostało praktycznie pozbawione thrashmetalowych wpływów, co mogło być dla zagorzałych fanów większym ciosem niż wydanie Black Albumu w 1991 roku. Zespół nie bał się eksperymentować, czego dowodem jest np. utwór 'Mama Said’, który jest utrzymany w stylistyce country. Co ciekawe krążek pierwotnie miał być dwupłytowy, jednak z powodu sporej liczby materiału ten pomysł porzucono.
Metallica przeniosła się do niezależnej wytwórni bez utraty integralności. Po śmierci uwielbianego basisty, Cliffa Burtona, muzycy porzucili thrashmetalowe korzenie. Load mógł być najtrudniejszym momentem w ich karierze, uzupełniał szalenie popularny w tamtym czasie Black Album, który ukazał się w 1991 roku. Kapela była w sytuacji bez wyjścia, ale w pewnym sensie wyszła z niej zwycięsko. Load w pierwszym tygodniu sprzedał się w liczbie 680 000 egzemplarzy i cztery tygodnie spędził na szczycie Bilboardu. W samych Stanach Zjednoczonych znalazł ok. 5 milionów nabywców. Wielu fanatyków do dziś uważa go za najlepszy album Metalliki, razem z ReLoad, St. Anger i Lulu. Należy pamiętać, że 1996 rok był złym czasem dla metalu. Thrash Metal pozostał w cieniu alt-rocka, grunge’u i nu-metalu. Takie zespoły jak KoRn, Deftones i Coal Chamber wypełniły przestrzeń pozostawioną przez Iron Maiden i Judas Priest. To nie był idealny okres do ponownego przejęcia pałeczki przez Metallikę i nie pomogły plotki, że zespół powróci do thrash metalu (nastąpiło to dopiero w 2008 roku przy okazji wydania Death Magnetic) [źródło: Loudwire].
2. 2 X 4
3. The House Jack Built
4. Until It Sleeps
5. King Nothing
6. Hero of the Day
7. Bleeding Me
8. Cure
9. Poor Twisted Me
10. Wasting My Hate
11. Mama Said
12. Thorn Within
13. Ronnie
14. The Outlaw Torn
