Metallica to jedna z najlepiej zarabiających maszyn na świecie. Zespół odnotowuje ogromne przychody, a ich popularność nie maleje. Wielu zarzuca im, że ich działania obecnie obracają się jedynie wokół zarabiania pieniędzy. W ostatnim wywiadzie z Mikiem Hoganem muzyk dementuje te oskarżenia i opowiada o finansowej stronie zespołu:
Nam nigdy nie chodziło o zarabianie. Na początku działalności pojmowaliśmy pieniądze jako zasoby potrzebne, żeby iść dalej. Wszystko, co zarobiliśmy, szło na podtrzymanie istnienia zespołu i ludzi, którzy wchodzili w jego skład. Oczywiście, z czasem, kiedy wszystko zaczęło rosnąć, zaczynałeś martwić się o ludzi, którzy są wokół ciebie itd. Jednak wszystko rozgrywało się o utrzymanie tego. Ludzie mówią, że Metallica jest chciwa… Mogę spojrzeć wszystkim z was prosto w oczy i powiedzieć, że nie dbamy o finansową stronę. Wydajemy miliony dolarów na swój rozwój, na sceny, albumy i bycie niezależnym. To, co oferuje ci niezależność, to pełna kontrola tworzenia. Kiedy masz pieniądze, możesz zapłacić za swoją płytę, teledyski, za swój własny film – dobry czy słaby [Śmiech] – za wszystko, co chcesz, bo nikomu nic nie jesteś dłużny. To najfajniejsza rzecz w byciu w Metallice w 2017 r.!
